[b][link=http://rp.pl/eurowybory09]Serwis o eurowyborach[/link][/b]
Gdyby obietnice polityków spełniały się w 100 procentach, mieszkańcy Podkarpacia mogliby już wznosić toast za nowe, lepsze życie. O takim bowiem przed wyborami opowiadają im przedstawiciele rządu gremialnie odwiedzający region.
Że będzie lepiej dla młodzieży, przekonywał minister sportu Mirosław Drzewiecki. W jeden dzień otworzył pięć kompleksów sportowych Orlik. Przekonywał, że dzięki rządowi młodzi mogą dziś kopać piłkę. Przy okazji promował kandydatkę Platformy do europarlamentu Elżbietę Łukacijewską.
O tym, że powodzianom będzie lepiej, mówił z kolei w środę wicepremier Grzegorz Schetyna. – Podkarpacie będziemy rozpieszczać i chuchać na ten region – zapewniał. Przyjechał cztery dni przed wyborami, by zatroszczyć się o tych, którzy ucierpieli kilka miesięcy temu.
– Rozdajemy pieniądze, pomagamy gminom i tylko przypadek sprawia, że dzieje się to w trakcie kampanii wyborczej – przekonywał dziennikarzy.
W końcu przyznał, że wie, iż w niedzielę są wybory i że przyjechał jako sekretarz generalny PO, a nie wicepremier. – Być może uda się nam zdobyć dwa mandaty – pocieszał siedzących obok niego, ostro rywalizujących Łukacijewską i wyprzedzonego przez nią w sondażu „Rz” Mariana Krzaklewskiego.
Hutników, że będzie lepiej, przekonywał sam premier. – Przyjechałem tchnąć w was trochę optymizmu i zapewnić, że Huta Stalowa Wola będzie uratowana – obiecywał we wtorek Donald Tusk. Zapowiedział, że wkrótce zakład dostanie 60 mln zł nieoprocentowanej pożyczki, a MON zwiększy zamówienia o 50 mln zł.
Tą hojnością był zaskoczony prezes zakładu Krzysztof Trofiniak. – To więcej, niż się spodziewaliśmy – mówił.
Hutnicy przecierali oczy ze zdumienia. – Od wielu miesięcy dopominamy się pomocy rządowej, zrobiliśmy wiele manifestacji, spaliliśmy setki opon, aż tu nagle przed wyborami dowiadujemy się, że trafi do nas fura pieniędzy – komentował jeden ze związkowców.
Że kierowcom będzie lepiej, zapowiadał w rzeszowskim ratuszu w Dzień Dziecka minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Obiecał, że do końca kwietnia 2012 roku autostrada A4 będzie doprowadzona do
granicy z Ukrainą, przyśpieszona zostanie budowa drogi ekspresowej S-19, a magistrala kolejowa Kraków – Rzeszów może zostać wpisana na listę kluczowych inwestycji.
W środę, że będzie lepiej, dowiedzieli się także rolnicy. Minister rolnictwa Marek Sawicki obiecał im, że będą mogli sięgać po pieniądze, o jakich im się nie śniło: na modernizację gospodarstw, na premie dla młodych rolników, dopłaty dla hodowców owiec, krów i kóz.
Tydzień temu do kandydatów PSL przekonywał wyborców sam wicepremier Waldemar Pawlak.
Na Podkarpaciu PiS z 38-proc. poparciem prawie zrównało się z PO (39 proc.) – wynika z ostatnich przedwyborczych sondaży GfK Polonia dla „Rz”. PSL ma 10 proc. poparcia.