Reklama

Czy komisja zbada inwestycję w Zieleńcu

Posłowie z komisji śledczej chcą ponownie przesłuchać Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego

Publikacja: 17.02.2010 04:40

„Rz” ujawniła wczoraj, że były minister sportu i były szef Klubu PO pomagali Ryszardowi Sobiesiakowi w inwestycjach w Zieleńcu, które biznesmen prowadził z naruszeniem przepisów.

Drzewiecki miał mu ułatwić zdobycie kluczowych dokumentów umożliwiających budowę wyciągu. Chlebowski miał przekonać urzędników Lasów Państwowych, by łagodnie potraktowali firmę Sobiesiaka, która bezprawnie wycięła pół hektara lasu i dokonała samowoli budowlanej.

– Informacje „Rz” rzucają nowe światło na aferę hazardową i każą się poważnie zastanowić nad usilnym minimalizowaniem zakresu i charakteru kontaktów przesłuchiwanych polityków PO z biznesmenem – uważa Beata Kempa, posłanka PiS z komisji hazardowej.

– Na pewno Drzewiecki powinien się z tego wytłumaczyć. Kolejne stenogramy (pochodzące z analizy materiałów CBA dla wrocławskiej prokuratury, a ujawnione przez „Rz” – red.) bez wątpienia podważają też jego wiarygodność jako świadka – podkreśla Sławomir Neumann, poseł PO z komisji.

– Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli przejść nad tą sprawą do porządku dziennego – stawia twardo sprawę kolejny śledczy z komisji Zbigniew Wassermann (PiS). – Dopytanie pana Drzewieckiego jest w obecnej sytuacji koniecznością.

Reklama
Reklama

– Zawsze należy się liczyć z tym, że będzie konieczność zbadania spraw, które wychodzą na jaw przy okazji afery hazardowej – dodaje Kempa. – To rozwojowa sprawa, która zatacza koło.

– Sprawa wyciągu w Zieleńcu nie pozostaje w bliskim związku z aferą hazardową, a nasza komisja tylko ją bada – twierdzi jednak Neumann. Podobnego zdania jest jego partyjny kolega z komisji Jarosław Urbaniak.

– Komisja nie może badać wątku inwestycji Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu – podkreśla Mirosław Sekuła (PO), szef komisji.

Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, nie wyklucza wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do osób zamieszanych w aferę wyciągową. – Konkretne wnioski będą mogły być podjęte po zakończeniu śledztwa – zastrzega. Po pierwszej, styczniowej publikacji „Rz” o wyciągu w Zieleńcu, Pitera poprosiła prokuratora generalnego, by zajął się tą aferą. Wcześniej – zaalarmowana o nieprawidłowościach przez jednego z pracowników Lasów Państwowych – wystąpiła do CBA o zbadanie sprawy.

Prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie Zieleńca, wydała wczoraj oświadczenie, że ujawnionych przez „Rz” materiałów CBA nie ma w jej aktach.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama