Z notowania Listy Przebojów Trójki usunięto utwór Kazika "Twój ból jest większy niż mój". Piosenka odnosi się do wizyty byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego na grobie matki na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie 10 kwietnia, gdy z powodu epidemii koronawirusa nekropolia była zamknięta dla osób odwiedzających groby. Utwór Staszewskiego zajął pierwsze miejsce w ostatnim, 1998 notowaniu Listy Przebojów Trójki.

Wkrótce po zakończeniu cotygodniowej audycji notowanie zniknęło ze strony internetowej Trójki. Kierownictwo stacji wydało oświadczenie, w którym poinformowało o unieważnieniu głosowania w związku ze złamaniem regulaminu i manipulacją podczas liczenia głosów.

"Z programów informacyjnych i publicystycznych wylewa się jad nienawiści przeciw różnym grupom społecznym i pojedynczym Polakom. W piątek 15. maja okazało się, że dla tępych propagandzistów to jeszcze za mało! - napisała do KRRiT posłanka Małgorzata Prokop-Paczkowska.

"Za śpiewanie ”siekiera motyka, piłka szklanka, w nocy nalot w dzień łapanka” groziła śmierć, za „ mury runą, runą, runą” tylko paka, za „ twój ból jest większy niż mój” jeszcze mniej.... Bez pracy w 1, 2 czy Trójce można żyć. Sama tego doświadczyłam, dobrze znam ten ból gdy nie można realizować się w ukochanym miejscu na ziemi. Każdy z nas inaczej sobie z tym radzi, jedni wytrzymują dłużej inni krócej..." - czytamy w liście parlamentarzystki.

"Jedni walczą w sądach, inni się załamują, jeszcze inni wybierają nową ścieżkę życia. Ale za niszczenie ludzi, naszego życia, talentów i marzeń przyjdzie wam zapłacić! Jeśli już boicie się piosenek to znaczy, że upadek jest rychły!" - ocenia Prokop-Paczkowska.

"Widać, że jesteście już w popłochu. Pewnie Rada Mediów Narodowych kogoś poświęci, może dyrektora może prezeskę... na chwilę zamienicie ich na trochę mniej restrykcyjnych, na działających w trochę bardziej zawoalowany sposób ale to nie pomoże" - dodaje.

"Pracownicy Trójki nie zgodzili się podpisać podłożonych im oświadczeń, proces odejść ze stacji trwa - dziś, jutro będę następne. To są i będą nazwiska sław tej anteny ale też mniej znane. Sławy znajdą miejsce gdzie indziej, niektórzy tak jak w PRL będą musieli przeczekać jeżdżąc taksówką lub pracując przy kasie" - kontynuuje.

"Pewnie kolejne kadry wykształcone w tzw. medialnej szkole Rydzyka wskoczą na wolne etaty... ale my Polki i Polacy wiemy co to wolność więc prędzej czy później panowanie tego, którego ból jest w naszym kraju najważniejszy i determinuje poczynania władzy na różnych szczeblach będzie, tak jak powinno być... bólem jednego z wielu" - kończy posłanka.