Mosbacher skomentowała na Twitterze informację podawaną przez Reutersa. Agencja informowała, że Fort Trump, wspólna inicjatywa wojskowa Polski i USA, najprawdopodobniej nie powstanie.

Zgodnie z podpisaną rok temu w Waszyngtonie wspólną deklaracją prezydentów Trumpa i Dudy, w Polsce mieliby stacjonować amerykańscy żołnierze, w ramach zacieśnienia współpracy obydwu krajów sprowadzeni do Polski.

Reuters podał wczoraj, że "Fort Trump" - nazwany tak przez Andrzeja Dudę - "kruszy się". "Po roku przedstawiciele władz w Waszyngtonie i Warszawie mówią, że wciąż nie mogą uzgodnić gdzie siły powinny stacjonować i jaką część sięgających miliardów dolarów kosztów operacji powinna ponieść Polska" - pisała agencja.

Na te rewelacje zareagowała ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, która zapewniła, że informacje są nieprawdziwe, a negocjacje na temat idą zgodnie z planem, a "ich efekty będą jeszcze bardziej imponujące niż pierwotna wizja" obydwu prezydentów.

W poświęconym Fortowi Trump materiałowi w programie "W tyle wizji" w TVP Info treść wpisu Mosbacher została odczytana przez lektorkę łamaną polszczyzną.

Zwrócił na to uwagę koszaliński radny Koalicji Obywatelskiej Błażej Papiernik.

"Czy Wy jesteście w tym TVP Info normalni? Lektorka, która parodiuje Ambasador USA
 w Polsce, czytając jej tweet w taki sposób? Ani to poważne, ani śmieszne. Jesteście obrzydliwi!" - skomentował radny.