Reklama

Dziennikarka skazana w procesie z esbekiem

Nie tylko Jerzy Jachowicz został skazany na wysoką grzywnę po procesie z pułkownikiem Ryszardem Bieszyńskim. Proces z tym samym oficerem przegrała dziennikarka „Gazety Polskiej" Dorota Kania

Publikacja: 29.06.2011 19:20

Także ona została w lutym 2011 roku skazana za opublikowany we „Wprost" w 2007 roku artykuł, którego jednym z bohaterów był ten sam były funkcjonariusz SB. I w tym wypadku wyrok zapadł z artykułu 212 kodeksu karnego, a Dorota Kania ma zapłacić 15 tys. złotych oraz koszty ogłoszenia we „Wprost" – przeprosin dla pułkownika.

Wniosek dziennikarki o kasację został niedawno odrzucony. Jak się dowiedziała „Rz", Dorota Kania nie zamierza natomiast składać wniosku o ułaskawienie do prezydenta, choć i dla niej tak wysoka grzywna to widmo spotkania z komornikiem.

Jej przyjaciele starają się pomóc w zbiórce pieniędzy dla dziennikarki. Fundacja Niezależne Media zorganizowała nawet 26 czerwca koncert "Pieśni dla Wolności Słowa", podczas którego można było wesprzeć Dorotę Kanię poprzez dobrowolne wpłaty. Występowali m.in. Przemysław Gintrowski i Marcin Wolski.

Nawet gdyby udało się zebrać potrzebne na grzywnę pieniądze, nie zmienia to faktu, iż nazwisko dziennikarki znajdzie się w Centralnym Rejestrze Skazanych. Tak działa artykuł 212.

 

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama