Reklama
Rozwiń
Reklama

Strzelanina w Tesco w Katowicach

Ponad 2 promile alkoholu we krwi miał 52-latek, który – niezadowolony z powodu braku obsługi – wystrzelał w sklepie cały magazynek pistoletu

Publikacja: 07.12.2011 18:29

Chwile grozy przeżyli w środę ok. godz. 6 rano klienci i pracownicy hipermarketu Tesco w największym centrum handlowym Katowic. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Szaleniec strzelał w ściany i sufit.

Mężczyzna jest z zawodu ochroniarzem, pracuje w oddziale warszawskiej firmy. Z ustaleń policji wynika, że miał pozwolenie na broń ostrą, tzw. obiektową.

– Mógł jej używać wyłącznie w pracy. Nie wolno mu było jej nosić przy sobie poza miejscem pracy. Na pewno straci pozwolenie na broń – mówi "Rz" Jacek Pytel, rzecznik katowickiej policji.

Mężczyzna szybko został obezwładniony przez ochronę Tesco. Nie wiadomo, dlaczego wpadł w furię. Wiadomo jedynie, że czekał na obsługę przy stoisku z wędlinami, potem wdał się w awanturę z ochroną sklepu. Niespodziewanie wyciągnął broń i zaczął strzelać.

– Sprawca trzeźwieje, nie został jeszcze przesłuchany, nie postawiono mu też zarzutów. Na pewno będziemy także ustalać, czy spożywał alkohol w pracy – dodaje Pytel.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, jakie zarzuty przedstawi zatrzymanemu mężczyźnie prokurator. Policja ustala m.in., czy kierował broń w stronę ludzi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama