Reklama

Kaczyński: "Tchórzostwo monachijskie" wobec Rosji prowadzi do nieszczęścia

Gdybym był u władzy, Polska bylaby w pierwszej linii krajów, które próbują powstrzymać ekspansjonizm Rosji. Premier, poza słowami, nie robi nic - powiedział Jarosław Kaczyński

Publikacja: 16.04.2014 10:25

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Prezes Prawa i Sprawiedliwości był gościem porannego wywiadu w TVN 24. Mówił tam między innymi o tym, co zrobiłby w sprawie Ukrainy, gdyby miał w Polsce władzę. Według jego wizji Polska stałaby na czele krajów sprzeciwiających się ekspansji Rosji, bo "to jest ekspansjonizm, który grozi Ukrainie, ale grozi także Polsce". Kaczyński przestrzegł jednocześnie, że dalszy brak reakcji na wydarzenia na Ukrainie będzie miał poważne konsekwencje.

- Taki typ monachijskiego tchórzostwa naprawdę zawsze prowadzi do nieszczęścia, a był tutaj uprawiany przez lata - powiedział i dodał, że taką właśnie politykę prowadzi wobec Rosji premier Tusk - Poza słowami, nie czyni teraz niczego, aby dać sygnał Putinowi, że to się nie uda - ocenił.

Pytany o to, dlaczego na początku kryzysu popierał działania premiera w kwestii polityki wschodniej, Kaczyński odparł, że "liczył, że nastąpi zmiana po tych latach udawanej przyjaźni z Putinem".

- Teraz widzę, że to PR, propaganda, jak to u Donalda Tuska - zaznaczył.

Prezes PiS odrzucił również sugestie, jakoby zmiana w ocenie polityki rządu miała związek z gorszymi notowaniami sondażowymi jego partii.

Reklama
Reklama

- Nasi przeciwnicy zawsze będą tak mówić, i będą przypisywać nam swoje intencje i swój sposób uprawiania polityki. My uprawiamy politykę inaczej, nam zależy przede wszystkim na Polsce, na wspólnym interesie - zaznaczył Kaczyński, dodając: - Gdyby mi nie zależało na Polsce, to bym nie klaskał [premierowi podczas przemówienia w Sejmie]  i nie przyszedłbym na spotkanie.

Lider Prawa i Sprawiedliwości odniósł się też do kwestii śledztwa mającego wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem sprawy tej nie da się rozwiązać "w obecnych warunkac" - do tego potrzebna by była zmiana władzy i nowe śledztwo. Kaczyński zaznaczył, że w wyjaśnianiu przyczyn tragedii należałoby brać też pod uwagę teorię wybuchu.

- Trzeba to sprawdzić, bo jest wiele przesłanek, że rzeczywiście tak było. Antoni Macierewicz odwołuje się do pewnego rodzaju analiz, przecież nie własnych, tylko naukowców. Sądzę, że należy głos naukowców, którzy nie podlegają terrorowi smoleńskiej poprawności politycznej, brać bardzo poważnie pod uwagę - powiedział polityk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama