Rostowski chwalił przyszłą premier podczas wywiadu dziś rano w radiowej Trójce.
- Donald Tusk jest wybitnym politykiem, nie tylko polskim, ale także europejskim. Ale ja jestem głęboko przekonany, że pani Kopacz będzie tak samo wybitna. Znam ją od siedmiu lat. Jest bardzo zdecydowana, szybko analizuje sytuację - powiedział.
Odrzucił jednocześnie sugestie, że Marszałek Sejmu będzie jedynie wykonawcą poleceń Tuska. Wręcz przeciwnie, jest ona jego zdaniem bardzo niezależnym politykiem.
- Przez te cztery lata, kiedy byłem członkiem tego samego rządu co obecna marszałek Sejmu, to ministrem, który najbardziej przeciwstawiał się temu, co chciał premier, była właśnie pani Ewa Kopacz. Myślę, że ta jej niezależność w tamtym okresie była bardzo widoczna - zdradził.
Rostowski podkreślił również, że "cieszy się i zazdrości" wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej jej nominacji na europejskiego komisarza ds. wspólnego i przemysłu.
- Myślę, że to jest bardzo dobra nominacja. Bardzo ważne, że dostaliśmy tak ważną tekę. Ja jej bardzo zazdroszczę. To nie tylko teka gospodarcza, to teka o bardzo dużej wadze - powiedział, dodając że Bieńkowska będzie mogła dzięki tej nominacji w znaczący sposób pomóc polskim firmom konkurować na rynku europejskim.
Polityk PO zapewnił, że jego partia ma kim zastąpić w rządzie Bieńkowską.
- Zawsze jest trudno zastąpić osoby takie jak Elżbieta Bieńkowska, która była bardzo dobrym ministrem, ale jestem pewien, że znajdziemy dobre zastępstwo. Jest kilka osób w Platformie, które będą mogły objąć stanowisko po pani wicepremier - zapowiedział.
Były minister zaprzeczył równocześnie, jakoby był szykowany na następce Radosława Sikorskiego.
- To najtrudniejszy obecnie resort do objęcia. Na nowym ministrze będzie spoczywała bardzo duża odpowiedzialność - podkreślił.