W jednym z mieszkań w Skierniewicach przetrzymywali oni kobiety, które groźbami zmuszali do uprawiania prostytucji.
Śledztwo w tej sprawie wszczęte zostało kiedy policjanci ze Skierniewic dostali informację o przetrzymywaniu kobiet i zmuszaniu ich do świadczenia usług seksualnych.
- Dwóch „opiekujących się" nimi mężczyzn groziło paniom, że jeśli nie będą wykonywały poleceń i nie będą akceptowały warunków świadczenia usług to zostaną zgwałcone, pobite, a nawet zamordowane – opowiada Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.
Kobiety były przez nich szarpane i popychane. Nie chciały tego dłużej znosić dlatego powiadomiły policję, która uwolniła je, a mężczyzn, którzy je więzili zatrzymano.
Są mieszkańcami województwa łódzkiego. Prokurator postawił już im zarzuty handlu ludźmi stręczycielstwa i sutenerstwa. Poza tym w ich mieszkaniach ujawniono marihuanę oraz nielegalną broń, za co postawiono im kolejne zarzuty.
Jak ustaliła prokuratura stręczycielstwem i sutenerstwem zajmowały się także partnerki podejrzanych. One usłyszały takie zarzuty, a prokurator zastosował wobec nich policyjne dozory.
A wobec podejrzanych mężczyzn skierowane zostały do sądu wnioski o tymczasowy areszt. Młodszy z mężczyzn już trafił za kraty.
Jednak sąd nie uwzględnił wniosku wobec 35-latka, tylko zastosował wobec niego jedynie dozór policji. – Będziemy składać zażalenie w tej sprawie – zapowiada prok. Kopania.
Śledczy na poczet przyszłych kar dokonali zabezpieczenia majątkowego kilkudziesięciu tysięcy złotych i samochodu osobowego.
Śledztwo w tej sprawie jest w toku. Prokuratura chce ustalić zakres przestępczej działalności podejrzanych i osoby, które z nimi współdziałały współdziałających.
Obu mężczyznom grozi do 15 lat więzienia, a ich partnerkom do trzech lat.