Jego skok się nie udał. Pracownica banku kazała mężczyźnie stanąć w kolejce, a sama wezwała policję, która zatrzymała pechowego rabusia.
Do takiej nietypowej próby napadu na bank doszło w centrum Warszawy. Do jednego z oddziałów wszedł rano młody mężczyzna.
Jednej z pracownic podał kartkę na której był narysowany pistolet. Na kartce było napisane "Gun Pistol".
Mężczyzna, który nie znał polskiego, po chwili podał kobiecie drugą kartkę z tekstem: - "To jest napad, mam pistolet, daj mi wszystkie pieniądze". Kasjerka nie przestraszyła się tej groźby.
Kazała mężczyźnie stanąć w kolejce i czekać na swoją kolej, a ten wykonał jej polecenie. W tym czasie kobieta włączyła alarm.
Po kilku minutach w banku pojawili się policjanci, którzy zatrzymali mężczyznę. – Nie spodziewał się on tego – przyznają policjanci.
Obywatel Wielkiej Brytanii usłyszał już zarzut usiłowania rozboju. – Przyznał się do niego – mówią mundurowi.
Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Nie wiadomo, dlaczego zdecydował się na tak desperacki krok.