Tabloid o nocnym spotkaniu donosi w swoim dzisiejszym wydaniu. Artykuł zatytułowany wielkim napisem "Przyłapani" ilustruje zdjęciami prezydenta, który miał wchodzić do domu prezesa PiS.
Do tego tajnego spotkania miało dojść w czwartek wieczorem, po tym gdy prezydent Andrzej Duda wyszedł z premierowego pokazu filmu „Pilecki" w Muzeum Powstania Warszawskiego.
Według relacji tabloidu kolumna trzech prezydenckich samochodów zamiast do Pałacu Prezydenckiego pojechała na Żoliborz.
- W okolicach placu Wilsona, a więc kilkaset metrów przed celem podróży auta wygaszają światła i nie zwracając na siebie uwagi, znikają w jednej z bocznych uliczek. Prezydent przyjechał do prezesa Kaczyńskiego – zapewnia Fakt.
Tabloid podkreśla, że takie spotkanie to sensacja. - Prezydent raczej przyjmuje gości, niż ich odwiedza.
Do absolutnej rzadkości należą też sytuacje, w których prezes PiS gości w domu kogoś spoza rodziny , bo całe dnie spędza w siedzibie partii w centrum Warszawy i jeśli z kimś rozmawia, to właśnie tam - tłumaczy Fakt.
Według wyliczeń gazety spotkanie trwało dokładnie 2,5 godziny. Poseł Joachim Brudziński potwierdza w tabloidzie, że „prezes na pewno rozmawia czasem z prezydentem".
Inny z rozmówców Faktu mówi, że w ostatnim czasie prezydent przestał odcinać się od PiS. – Może ustalali wspólny front na finisz kampanii? – dodaje rozmówca gazety.