Wszyscy trzej więźniowie zostali zatrzymani w Poznaniu - informuje TVN24.

- Mężczyźni nie stawiali oporu. Przebywali w wynajmowanym mieszkaniu – mówi „Rzeczpospolitej" jeden z oficerów policji. Razem z uciekinierami z więzienia zatrzymano jeszcze jedną osobę, która im pomagała. Jutro będzie przesłuchiwania i usłyszy zarzuty.

Trzej recydywiści - Marcin P., Robert B. i Bartosz Ś. w wieku 23, 39 i 40 lat - uciekli z zakładu karnego w sobotę - przepiłowali kraty. Wszyscy są skazani za przestępstwa przeciwko mieniu.

Ich cela znajdowała się w narożniku budynku więzienia. Ucieczkę zaplanowało dwóch więźniów, na których ciążyły wieloletnie wyroki więzienia za napady z bronią w ręku. - Trzeci z mężczyzn skorzystał z okazji – zdradza jeden z policjantów.

W celi było czterech mężczyzn, ale czwarty nie zdecydował się na ucieczkę, bo do odsiadki zostało mu kilka miesięcy.

Na dzisiejszym posiedzeniu sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu ich na 14 dni, co umożliwiło wystawienie za listu gończego.

Konsekwencją ucieczki więźniów były dymisje.  Stanowisko stracił dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Bydgoszczy płk Dariusz Szatkowski oraz dyrektor ZK nr 2 w Grudziądzu, z którego uciekli więźniowie - ppłk Marlena Lubiejewska.