Według Brudzińskiego, który był gościem programu "jeden na jeden" w TVN24, Ewa Kopacz "położyła debatę", choć była jej faworytką.

Zdaniem polityka PiS we wczorajszej debacie Polacy zobaczyli "histeryczna i rozedrganą" premier oraz "spokojną, merytoryczną i wiarygodną" Beatę Szydło.

Brudziński wypomniał również Ewie Kopacz sformułowanie "ta kobieta", którego premier użyła wobec Szydło. Uznał, że ten zabieg musiał podpowiedzieć Kopacz jej sztab wyborczy.

Joachim Brudziński uważa także, że podczas debaty premier Ewa Kopacz atakowała Beatę Szydło. - Chcę wierzyć w to głęboko, że nie były to słowa płynące z serca Ewy Kopacz - mówił.

Brudziński relacjonował, że wczoraj po debacie policja skontrolowała "Szydłobus" "pod pretekstem jakiegoś zagrożenia" - jak mówił.

- To była prewencyjna pokazówka - stwierdził Brudziński. - Teresa (Piotrowska, szefowa MSW - red.) dała radę - uznał.

Brudziński zaprzeczył też krążącym w kuluarach informacjom, że po ewentualnym zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych to on ma zastąpić Teresę Piotrowską na stanowisku szefa MSW. - To tak samo prawdopodobne jak to, że zostanę ambasadorem w Burundi - skwitował polityk.

***

Kampania wyborcza trwa w najlepsze. Łatwo pogubić się w niezliczonych wystąpieniach polityków, dlatego specjalnie dla Was przygotowaliśmy aktualizowane na bieżąco podsumowanie najważniejszych kampanijnych wydarzeń