Wizy wydano, informatycy nie przyjechali. Kolejna afera wizowa?

Informatyczne firmy, które miały sprowadzić blisko 100 tys. pracowników ze Wschodu pod ostrzałem kontroli – PAIH, CBA, komisji śledczej, a niebawem także NIK.

Publikacja: 17.03.2024 13:10

Wizy wydano, informatycy nie przyjechali. Kolejna afera wizowa?

Foto: Adobe Stock

Od kilku tygodni trwa wewnętrzna kontrola Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w firmach informatycznych, które w latach 2020-2023 skorzystały z programu Poland. Business Harbour (PBH). Był to flagowy program wizowy rządu Mateusza Morawieckiego dla biznesu  informatyków i firm IT z Białorusi, którzy przez ponad trzy lata mogli przyjeżdżać do Polski wraz z całymi rodzinami dzięki specjalnym wizom. Program w 2021 r. został rozszerzony na Gruzję, Rosję, Ukrainę, Mołdawię i Armenię a od września 2022 r. objęto nimi firmy z branż strategicznych z całego świata. Pod koniec stycznia tego roku program Poland. Business Harbour MSZ ogłosił, że program został zawieszony „do czasu przyjęcia rozwiązań gwarantujących właściwą weryfikację firm i cudzoziemców będących jego beneficjentami”. Jak ujawniła w listopadzie 2023 r. „Rzeczpospolita” był to program widmo. Nikt bowiem nie interesował się co stało się z pracownikami, którym wydano specjalne wizy do Polski. Ilość wydanych wiz jest bowiem dziesięciokrotnie mniejsza niż cudzoziemców, którzy przyjechali do Polski.

Czytaj więcej

80 tysięcy specjalistów IT ze Wschodu dostało polskie wizy i zniknęło

Oszałamiający rozmach w liczbie wydanych wiz

Okazuje się, że tylko obywatelom Białorusi Polska wydała aż 93 tys. 046 wiz PBH – wynika z odpowiedzi MSZ dla „Rz”. Szkopuł w tym, że do Polski od 2020 r. wjechało zaledwie ok. 15 tys. cudzoziemców posiadających wizę PBH wszystkich narodowości – podaje nam Komenda Główna Straży Granicznej. W w ubiegłym roku na wizie PBH polską granicę przekroczyło 2184 Białorusinów, 110 Rosjan, 12 Gruzinów oraz 114 cudzoziemców z pozostałych państw (m.in. i Indii, Iranu, Korei, Japonii, Azerbejdżanu).

Sprawę bada również sejmowa komisja śledcza ds. afery wizowej, na wniosek której dokumenty w tej sprawie z PAIH zabezpieczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Informatyków próbuje zliczyć także Agencja, która odpowiadała za realizację programu.

„PAIH zależy na jak najszybszym i jak najszerszym wyjaśnieniu tej sprawy, agencja współpracuje z uprawnionymi do tego służbami, udziela wszelkich potrzebnych wyjaśnień oraz przekazuje wszelkie potrzebne służbom dokumenty. Dodatkowo nowe kierownictwo agencji zwróci się w tej sprawie do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli doraźnej funkcjonowania Programu PBH w ramach ścieżki biznesowej obsługiwanej przez PAIH”  odpowiada na nasze pytania Marcin Graczyk, rzecznik Agencji.

Czytaj więcej

Afera wizowa: Rzecznik PiS miał prosić o pomoc w sprowadzeniu pracowników. Bochenek komentuje

Kto właściwie dostał wizę umożliwiającą wjazd do Polski?

PAIH przyznaje, że to właśnie po artykule „Wizowy projekt widmo” zwróciła się z prośbą o przygotowanie raportu do 50 firm, które relokowały najwięcej specjalistów.  Odpowiedzi dotychczas uzyskaliśmy od 30 firm, na pozostałe wciąż czekamy  przyznaje Marcin Graczyk. Firmy muszą podać m.in. liczbę pracowników, którzy wizy PBH otrzymali, relokowali się do Polski oraz wnioskowali o zezwolenie na pobyt. „Dane dotyczą jedynie pracowników, a nie członków ich rodzin, nie zawierają także informacji o osobach wnioskujących o wizę PBH za pomocą ścieżek innych niż ścieżka prowadzona przez PAIH”  podkreśla rzecznik. W raporcie nie ma jednak informacji o tym, czy tryb pracy był stacjonarny lub zdalny  a to istotna kwestia, bo program PBH był wyłącznie dla informatyków, którzy mieli do naszego kraju przyjechać. Taki wymóg stawiali zachodni inwestorzy.

Agencja otrzymała na razie odpowiedzi od 30 firm. Wynika z nich, że  wizę PBH w ścieżce biznesowej uzyskało 13,6 tys. pracowników ankietowanych firm, z czego 9,5 tys. relokowało się do Polski a 8,4 tys. zawnioskowało o pozwolenie na pobyt tymczasowy. Liczby te nie uwzględniają ich rodzin, które szacuje się na ok. 40 proc.

Szkopuł w tym, że PAIH nie posiada informacji, ile ze zgłoszonych osób ostatecznie wystąpiło o wizę, ile spośród wniosków zostało rozpatrzonych pozytywnie przez konsulów ani ile osób ostatecznie zdecydowało się na relokację. A więc nie wyjaśnia rażących dysproporcji między liczbą wydanych wiz a tymi, którzy przyjechali do Polski.

Z informacji uzyskiwanych od firm wynika, że część z pracowników rezygnowała z relokacji na różnym etapie, w tym po uzyskaniu wizy i pozostała np. na Białorusi ze względu na kwestie podatkowe czy rodzinne mówi Marcin Graczyk.

Czytaj więcej

Afera wizowa. Były konsul z Indii o "filmowcach z Bollywood": Był m.in. sprzedawca warzyw

Program wytrychem wjazdu do Europy?

Sprawa z wizami PBH jest poważna Straż Graniczna potwierdza, że niecałe 15 proc. obcokrajowców, którzy byli zgłaszani do rządowego programu wiz biznesowych pojawiło się w Polsce. To oznacza, że mógł on służyć jako kanał przerzutowy do UE  mówi „Rz” Michał Szczerba, poseł KO, który już w ubiegłym roku wraz z posłem Dariuszem Jońskim zaczęli kontrolować system wizowy rządu PiS. Jego zdaniem „wyjaśnienia wymaga dostępność programu dla obywateli Rosji w czasie trwającej inwazji na Ukrainę”.  Mogło to stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i sojuszników z NATO  podkreśla Szczerba. Jest to również przedmiotem badań sejmowej komisji śledczej. 

Wizy PBH to wycinek większej patologii wizowej  polski system ich przyznawania od lat miał korupcjogenny charakter, a ogromne ilości wydawanych wiz przez nasz kraj nie podlegał praktycznie żadnej kontroli.  W latach 2020-22 Polska wydała rekordową, na tle krajów UE, ilość wiz dla pracowników  blisko 2 mln. 

Czytaj więcej

Sondaż: Ponad połowa Polaków zainteresowana pracami komisji śledczych. Najciekawsza ta od Pegasusa

Niekontrolowany napływ cudzoziemców

Z danych MSZ dla  „Rz” wynika, że poza wizami PBH, których Polska w ciągu trzech lat wydała w sumie ok. 100 tys., wystawiliśmy jeszcze od sierpnia 2020 r. 53 tys. 406 wiz humanitarnych dla Białorusinów. Kontrola osób pod kątem bezpieczeństwa państwa jest iluzoryczna.  To prawda, mamy ogromy problem z napływem niekontrolowanych, niesprawdzonych cudzoziemców ze Wschodu  mówi nam jeden z ministrów zajmujących się bezpieczeństwem.

Od kilku tygodni trwa wewnętrzna kontrola Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w firmach informatycznych, które w latach 2020-2023 skorzystały z programu Poland. Business Harbour (PBH). Był to flagowy program wizowy rządu Mateusza Morawieckiego dla biznesu  informatyków i firm IT z Białorusi, którzy przez ponad trzy lata mogli przyjeżdżać do Polski wraz z całymi rodzinami dzięki specjalnym wizom. Program w 2021 r. został rozszerzony na Gruzję, Rosję, Ukrainę, Mołdawię i Armenię a od września 2022 r. objęto nimi firmy z branż strategicznych z całego świata. Pod koniec stycznia tego roku program Poland. Business Harbour MSZ ogłosił, że program został zawieszony „do czasu przyjęcia rozwiązań gwarantujących właściwą weryfikację firm i cudzoziemców będących jego beneficjentami”. Jak ujawniła w listopadzie 2023 r. „Rzeczpospolita” był to program widmo. Nikt bowiem nie interesował się co stało się z pracownikami, którym wydano specjalne wizy do Polski. Ilość wydanych wiz jest bowiem dziesięciokrotnie mniejsza niż cudzoziemców, którzy przyjechali do Polski.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kraj
Mariusz Kamiński przed komisją ds. afery wizowej. Ujawnia szczegóły operacji CBA
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Kraj
Śląskie samorządy poważnie wzięły się do walki ze smogiem
Kraj
Afera GetBack. Co wiemy po sześciu latach śledztwa?
śledztwo
Ofiar Pegasusa na razie nie ma. Prokuratura Krajowa dopiero ustala, czy i kto był inwigilowany
Kraj
Posłowie napiszą nową definicję drzewa. Wskazują na jeden brak w dotychczasowym znaczeniu