Reklama

Gen. Roman Polko o płaceniu za komentarze w TVP: Nie czuję się frajerem, który dał się oszukać na 500 zł

— Jeśli ktoś jest ekspertem w swojej dziedzinie, nie bierze pieniędzy za opinię — powiedział gen. Roman Polko, były dowódca GROM, komentując doniesienia o tym, że w TVP za rządów PiS płacono komentatorom po 500 zł za wypowiedź.

Publikacja: 12.02.2024 08:57

Gen. Roman Polko, były dowódca GROM.

Gen. Roman Polko, były dowódca GROM.

Foto: PAP/Albert Zawada

qm

Europoseł Krzysztof Brejza opublikował 16 stycznia na Twitterze informację, uzyskaną w trybie dostępu do informacji publicznej, z której wynikało, że komentatorzy wypowiadający się w programach informacyjnych i publicystycznych TVP otrzymywali za to wynagrodzenie — w przypadku pojedynczych wypowiedzi było to 500 zł, w przypadku umów ryczałtowych określano pułap wynagrodzenia — maksymalny wynosił 298 890 zł brutto (za 2023 rok).

TVP podała, że na liście opłaconych komentatorów byli: Jacek i Michał Karnowscy, Adrian Stankowski, Jerzy Jachowicz, Elżbieta Królikowska-Avis, Piotr Grzybowski, Paweł Piekarczyk, Miłosz Manastarski, Marek Formela, Karol Gaca, Jacek Wrona, Maciej Gnatowski, Anna Derewienko, Marian Kowalewski, Jan Pietrzak, Piotr Nisztor.

Czytaj więcej

Szczerba: Propagandyści w TVP z 500+. Wynik wyborów prezydenckich mógł być inny

Na liście, przedstawionej przez TVP, nie ma gen. Romana Polki, choć były dowódca GROM pojawiał się w 2023 roku w „Wiadomościach” TVP aż 122 razy. Więcej, według danych serwisu ekspercitvpis.info, w ubiegłym roku telewizja emitowała tylko wypowiedzi Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” (144 razy).

Gen. Roman Polko: 500 zł za komentarz w TVP? Ja bym się wstydził

— Jeśli ktoś jest ekspertem w swojej dziedzinie, nie bierze pieniędzy za opinię. Mam emeryturę generalską, prowadzę wykłady, spotkania, piszę książki, więc nie muszę łasić się o 500 zł — skomentował Roman Polko w rozmowie z wprost.pl. — Żaden prawdziwy fachowiec, który dba o reputację i funkcjonuje na uczciwym rynku, nie dorabia w fabryce propagandy i nie próbuje — jak niektórzy — usprawiedliwiać się, że nie miał na dojazd czy hotel — podkreślił.

Reklama
Reklama

— Nie czuję się frajerem, który dał się oszukać na 500 zł. Wręcz przeciwnie, żal mi tych, co wzięli. Ja bym się wstydził — dodał generał, którego zdaniem „niektórzy pseudoeksperci, niczym internetowe trolle, wyczuli, że to dobry sposób na dorabianie”.

Czytaj więcej

Dziennikarz po tygodniu zwolnił się z TVP. "Zupełnie inaczej to sobie wyobrażałem"

Były dowódca Wojskowej Formacji Specjalnej GROM wyjaśnił, że dwa razy odmawiał udzielenia komentarza programowi informacyjnemu w TVP. — Kiedyś przyjechała do mnie dziennikarka, której pytania zmierzały w kierunku udowodnienia z góry narzuconej tezy. Odesłałem ją z kwitkiem, nie chciałem, by mnie wykorzystywano do walenia w opozycję — zapewnił gen. Roman Polko.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama