Mężczyzna zmarł dziś w szpitalu po pobiciu przez współwięźnia z celi. Na razie przyczyny tragedii nie są znane. Ma to też wyjaśnić kontrola prowadzona przez służbę więzienną.
Do bójki między dwoma więźniami w Zakładzie Karnym w Czarnem doszło w poniedziałek, ale nikt o nie niej wcześniej nie informował.
Mężczyźni w wieku 36 i 50 lat przebywali w czteroosobowej celi. Młodszy od sześciu lat siedzi w tym więzieniu, a starszy był tam od roku. W czasie zajścia dwaj pozostali osadzeni byli w pracy.
- Nie mieliśmy wcześniej informacji, aby między mężczyznami, którzy zostali w celi dochodziło do konfliktów, bo inaczej zostaliby oni rozdzieleni – zapewniała Izabela Wojtalik-Loranc, rzecznik prasowy SW w Koszalinie.
Bijących się mężczyzn rozdzielili strażnicy. Skatowany więzień trafił do szpitala w Szczecinku w ciężkim stanie. Dziś rano zmarł. Młodszy nie miał poważniejszych obrażeń.
Postępowanie w sprawie śmierci więźnia już wszczęła prokuratura w Człuchowie. Niezależnie sprawę bada też sama służba więzienna.
W samym zakładzie karnym trwa kontrola okręgowego inspektoratu SW w Koszalinie, która ma ustalić, czy funkcjonariusze wywiązali się prawidłowo ze swoich obowiązków, czy mogli jakoś zapobiec bójce lub wcześniej ją przerwać. Na razie nie wiadomo, kiedy kontrola się zakończy.