Elżbieta Witek, gość "Faktów po faktach", skomentowała w ten sposób list byłych szefów MON, w którym Janusz Onyszkiewicz (szef MON w latach 1992–1993 i 1997–2000), Bronisław Komorowski (2000–2001), Janusz Zemke (wiceminister w latach 2001–2005), Radosław Sikorski (2005–2007), Bogdan Klich (2007–2011) oraz Tomasz Siemoniak (2011–2015), domagają się ustapienia Antoniego Maciereiwcza ze stanowsia szefa resortu obrony. 

„Trudno uwierzyć, że polityk na tak odpowiedzialnym stanowisku może z taką łatwością dyskredytować potencjał polskiej armii, zwłaszcza że opinia ta nie odpowiada prawdzie i stoi w sprzeczności z ocenami naszych sojuszników" - napisali w liście.

Według Elżebiety Witek, byli szefowie MON napisali list i mieli do tego prawo, ona sama natomiast uważa, że Antoni Macierewicz "żyje wojskiem", zna się na nim i "bardzo poważnie do niego podchodzi". 

Witek uznała również, że wpis Radosława Sikorskiego na Twitterze, w którym były szef MON i MSZ zwrócił się do Macierewicza "Antek, świrze", jest "zupełnie nie na miejscu".

Pytana o to, czy kraj z ministrem Macierewiczem na czele resortu obrony jest bezpieczny, odparła: 

- Jeżeli pan mnie pyta, czy ja się czuję bezpieczna, kiedy minister Antoni Macierewicz jest ministrem obrony narodowej, to powiem panu, że tak.

Więcej na TVN24.pl.