Filmowiec amator swoim smartfonem kręcił filmy w toalecie dla mężczyzn w jednym z lubelskich centrów handlowych.

- Sam był w kabinie obok i pod ścianką oddzielającą toalety wsuwał rękę z komórką, by dokonać nagrania – opowiada podkom. Andrzej Fijołek.

Mężczyzna wpadł, bo jeden z klientów galerii zobaczył w kabinę rękę ze smartfonem. Wezwał ochronę, która jeszcze w toalecie zatrzymała filmującego i przekazała policji.

To 33-letni bezrobotny mieszkaniec Lublina. W jego komórce policjanci znaleźli 11 nagrań z męskiej toalety.

Funkcjonariusze zabezpieczyli komputer mężczyzny, by sprawdzić, czy nie ma w nim innych podobnych plików filmowych czy zdjęciowych.

Filmowiec usłyszał już zarzuty z art. 191 a czyli utrwalania wizerunku nagiej osoby używając podstępu, za co grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. – Mężczyzna przyznał się do winy – mówi policjant.

Dlaczego bezrobotny nagrywał innych? Nieoficjalnie wiadomo, że chciał mieć kolekcję takich nagrań. Zobaczył podobną na jednym z portali dla gejów.