Pięćdziesiąt lat temu, w roku 1966, na Jasnej Górze miał być obecny papież Paweł VI. Chciał z Polakami świętować 1000-lecie chrześcijaństwa w Polsce, ale na jego wizytę nie zgodziły się komunistyczne władze. Teraz pragnienie Pawła VI wypełnia papież Franciszek. Jak mówił w środę w programie #RZECZoPOLITYCE abp Stanisław Gądecki, jest to czytelne potwierdzenie tego, że losami świata rządzi Opatrzność Boża.
Franciszek chciał na Jasną Górę
Arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski, przypomina z kolei, że Jasna Góra znalazła się w programie pielgrzymki na wyraźne życzenie papieża.
– Podczas wizyty ad limina, a więc jeszcze przed ustaleniem programu wizyty, kiedy przedstawiłem się papieżowi jako metropolita częstochowski, powiedział mi: „Spójrz w oblicze Matki Bożej i powiedz Jej o mnie" – mówi hierarcha. – Zrobiłem to, a teraz cieszę się, że papież osobiście będzie mógł pomodlić się przed jasnogórskim obrazem.
Franciszek ma przybyć do Częstochowy ok. godz. 9 rano. Na lądowisku przesiądzie się do papamobile i wolno przejedzie główną aleją prowadzącą do klasztoru oraz sektorami na placu przed nim. Na teren klasztoru wjedzie Bramą Lubomirskich, przed którą stoi pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego. Potem wejdzie do kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej i przez kilka minut będzie się modlił przed cudownym wizerunkiem.