Minister sportu mówił, że porażki w sporcie mogą mieć wiele przyczyn. - Przyczyny porażki są różne, czasami zawodzi głowa, co prawdopodobnie miało miejsce w przypadku Pawła (Fajdka-red.) – powiedział Bańka. - Często regeneracja ma wpływ na wynik – dodał.

Według gościa programu w sporcie nie ma próżni i to, że jakiś sportowiec odniósł porażkę, nie jest katastrofą. Zawsze są niespodzianki i inny reprezentant może zdobyć medal, na którego do tej pory się nie stawiało. - Mam taką nadzieję, że jeszcze będą zaskoczenia. Taką perełką może być Marysia Andrejczyk – wskazał Bańka.

Nie zabrakło pytania o polskich sztangistów, którzy zostali złapani na dopingu podczas igrzysk w Rio. - Problem dopingu nie jest problemem jednego kraju – powiedział minister sportu. - Naszą rolą, ludzi sportu, jest walka z dopingiem. Naszym zadaniem jest maksymalizacja walki z tym zjawiskiem – dodał.

Wyzwaniem – według ministra – przed Polskim Związkiem Podnoszenia Ciężarów jest oczyszczenie się ze zjawiska dopingu. - Rozważamy zmniejszenie dotacji na ten sport wyczynowy w PZPC, oczywiście nie na dzieci – powiedział Bańka. Dodał, że do tej pory ciężary były dotowane na poziomie kilku milionów złotych rocznie.

- W tym roku niczego naszym sportowcom nie brakowało, nie było żadnych sygnałów – mówił Bańka. Jego zdaniem niczego nie zabrakło sportowcom i resort nie ma sobie nic do zarzucenia. 

Red. Stankiewicz pytał czy można namierzyć okres, w którym sztangiści prawdopodobnie wzięli doping. - To jest bardziej śledztwo dla odpowiednich służb – oceniał Bańka. Czy to zadanie dla prokuratury? - Dzisiaj nie mamy takich legislacyjnych rozwiązań – dodał.

- Zmiany muszą być głębokie – mówił Bańka, który chce zoptymalizować podejście ministerstwa do konkretnych dyscyplin.

Bańka wskazywał przykład Wlk. Brytanii, która od igrzysk w 1996 r. w Atlancie zdobywa coraz więcej medali. - Brytyjczycy zwiększyli dotacje na sporty, w których mieli szanse na medale – powiedział szef resortu sportu. - Lekkoatletyka, wioślarstwo i kajakarstwo, były najbardziej dotowanymi sportami – mówił minister sportu. Dodał, że resort chce mieć większy nadzór nad poszczególnymi związkami.

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły