Reklama

Chrabota o handlu w niedzielę

Ideologowie po obu stronach sporu o zakaz handlu w niedzielę nie mają wątpliwości. Dla nich racje są oczywiste. Ja mam głębokie przekonanie, że szale wagi są tu obciążone równie ciężkimi argumentami i poważny człowiek powinien je rozważyć.
Chrabota o handlu w niedzielę

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Oto bowiem z jednej strony trudno kwestionować prawo wierzących do podążania za trzecim przykazaniem, które każe dzień święty święcić. Odmówienie im tego prawa to oczywisty gwałt na sumieniu. Ale jest i strona przeciwna: ludzkość nie wyłącza wtyczki z prądem w niedzielę o świcie, by rozpocząć funkcjonowanie od nowa w poniedziałek rano. Setki tysięcy ludzi, w tym piszący te słowa, pracują, by zapewnić elementarne standardy także w dniu wolnym od pracy. A jakie to standardy? Czy tylko ciągłość dostaw energii elektrycznej, wody pitnej, usług transportu, radia, telewizji? Przygotowywanie czytanych w poniedziałek rano gazet? A może i prawo do koniecznych zakupów?

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama