Reklama

Bogusław Chrabota o wyborach prezydenckich w USA

W momencie, kiedy czytelnik „Rzeczpospolitej” otworzy papierowe wydanie naszej gazety, wolny świat będzie już wiedział, kto stoi na jego czele jako 45. prezydent Stanów Zjednoczonych.
Bogusław Chrabota o wyborach prezydenckich w USA

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Czy jest nim Hillary Clinton, pierwsza kobieta w tej roli, czy ekscentryczny miliarder Donald Trump? My w momencie zamykania tego numeru gazety takiej wiedzy jeszcze nie mieliśmy. Niezależnie jednak od decyzji Amerykanów można już podsumować tegoroczną kampanię i zadać kilka pytań o uniwersalnym charakterze.

Najpierw więc o kampanii wyborczej, wyjątkowo brudnej i emocjonalnej. Czy mogła być inna? Wydaje się, że w dzisiejszym  zdominowanym przez internet świecie na miejsce faktów, liczb i argumentów musiały się wedrzeć fale negatywnych emocji. Głównym orężem polityki stała się inwektywa, a jej szafarz wyrósł na światową gwiazdę. Czy i jak z tym walczyć? Jak przywrócić debacie publicznej znamię racjonalności, a językowi polityki proste znaczenia? Wciąż nie wiadomo, choć nie ma wątpliwości, że to jedno z najważniejszych wyzwań, jakie stoją przed systemem demokratycznym. Jeśli mu nie podołamy, wolny świat stanie się ofiarą brutalnego populizmu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama