Za kraty trafiła również 27-letnia partnerka funkcjonariusza oraz jego kolega-rówieśnik. Grozi im teraz do 12 lat więzienia.
Do napadu doszło w czwartek, około godz.13. Dwaj zamaskowani mężczyźni wtargnęli do jednego z domów w okolicy Strykowa.
W środku był tylko właściciel. Bandyci zaczęli go bić pięściami i kopać po całym ciele. Uderzyli go łomem w plecy, a później skrępowali mu ręce taśmą.
- Po obezwładnieniu ofiary, napastnicy przeszukali dom. Ukradli 400 zł i telefon komórkowy. Odjechali zaparkowanym nieopodal samochodem – opowiada Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej.
Pobity i okradziony mężczyzna wezwał pomoc, a sąsiedzi zawiadomili policję. Funkcjonariusze ze Zgierza ustalili, że jednym ze sprawców jest 29 – letni policjant z jednego z miejscowych komisariatów.
Zatrzymali go mundurowi z Biura Spraw Wewnętrznych KGP. Razem z nim wpadła partnerka mundurowego – 27-latka oraz jego kolega. - Kobieta była na miejscu zdarzenia. Siedziała w samochodzie na czatach – mówi śledczy.
Cała trójka usłyszała zarzut rozboju. Podejrzani nie przyznają się do winy. Policjant odmówił składania wyjaśnień. Okazało się, że mundurowy wraz z kolegą od dawna planował ten napad.
Śledzili swoją ofiarę. – Spodziewali się, że uda im się ukraść znacznie więcej pieniędzy - mówi jeden z policjantów. Teraz całej trójce grozi do 12 lat więzienia.