Krystyna Pawłowicz miała być ewakuowana z budynku przez Służbę Ochrony Państwa. 

Jak podaje Echo Dnia, do pożaru doszło w jednym z pomieszczeń technicznych. Na miejscu pojawiło się pięć jednostek straży pożarnej.

Gości hotelu ewakuowano z powodu dużego zadymienia. Po byłą posłankę PiS miała przyjechać limuzyna Służby Ochrony Państwa.

Jak nieoficjalnie poinformowano, sędzia Trybunału Konstytucyjnego po kilku godzinach wróciła do hotelu.

Pawłowicz w rozmowie z PAP potwierdziła, że znajduje się w hotelu. Tłumaczy, że przebywa tam w celach leczniczych.

Zaprzeczyła, by doszło do ewakuacji. Przez całe zdarzenie miała przebywać w swoim pokoju.

- Jestem tutaj gościem i korzystam z tego miejsca z zachowaniem wszelkich rygorów sanitarnych. Nawet nie wiem, ile tutaj jest gości, ponieważ nie jest ich jeszcze zbyt wielu - dodała.

Przypominamy, że premier Mateusz Morawiecki ogłosił w tym tygodniu na konferencji prasowej, że od 12 lutego, po ponad trzech miesiącach lockdownu, hotele znów będą mogły przyjmować gości.

O komentarz do tej sytuacji poproszono w TVN24 europosła Patryka Jakiego. - Ja nie znam tej sprawy, nie znam jej okoliczności, ale jeżeli taka miała miejsce, to rzeczywiście jest skandaliczna i na pewno nie będzie miała naszej aprobaty - powiedział polityk Solidarnej Polski.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ