Reklama

Podatek od reklam to legislacyjny Frankenstein

Środowisko dziennikarskie jest ogromnie podzielone, ale skala protestu musiała dać do myślenia Prawu i Sprawiedliwości – mówi Michał Kolanko o akcji „Media bez wyboru”.
Podatek od reklam to legislacyjny Frankenstein

Foto: Fot. Robert Gardziński/Fotorzepa

W samej Zjednoczonej Prawicy nie ma zgodności co do projektu opodatkowania przychodów od reklam. Solidarna Polska chce połączyć premiera Morawieckiego z niepopularnym tematem, sama też zgłosiła projekt dotyczący tzw. big techów, który budzi wiele wątpliwości. Michał Kolanko mówi, że rządowy projekt to tak naprawdę dwa pomysły sklejone w jeden. Jednym z nich jest opodatkowanie dużych koncernów medialnych. –  Gdyby premier przedstawił tylko ten pomysł, to część opozycji zapewne by go poparła – dodaje. A Michał Szułdrzyński przypomina, że zaproponowana przez rząd nowa danina dotknęłaby także kluby sportowe, bo publikują reklamy na stadionach i zamieszczają je na strojach sportowców, a także supermarkety i dyskonty spożywcze, które wydają gazetki reklamowe. – To totalne opodatkowanie reklamy – mówi Michał Szułdrzyński. 

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama