Spotkanie było bardzo dobre, rozmawialiśmy przede wszystkim o kwestiach związanych z Krajowym Planem Odbudowy - mówił na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki, pytany o swoje wtorkowe spotkanie z przewodniczącą KE, Ursulą von der Leyen.

ja sam poruszyłem temat jak można zamknąć artykuł 7, który niepotrzebnie psuje atmosferę między Polską a KE. Uważam, że nie tylko Polska nie ma żadnych problemów z praworządnością, wręcz pani przewodnicząca potwierdziła, że jesteśmy jednym z tych krajów, które do uczciwego wydawania środków unijnych przykładają ogromną wagę - mówił Morawiecki.

- Temat wywołany przeze mnie z intencją zamknięcia (kwestii - red.) tej brzęczącej osy w pokoju, która niepotrzebnie wleciała przez okno i trzeba jej pozwolić wylecieć - podsumował premier.

W piśmie do Komisji Europejskiej byli premierzy, europosłowie Leszek Miller, Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz oczekują odpowiedzi, czy przebieg rozmowy rzeczywiście wyglądał tak, jak przedstawił to premier. 

"Czy przewodnicząca Komisji nie podjęła kwestii przestrzegania praworządności w Polsce z własnej inicjatywy, lecz dopiero gdy została ona poruszona przez premiera Morawieckiego" - zapytali europosłowie.

Chcą również uzyskać odpowiedź na pytanie, "czy zdaniem Komisji przestały istnieć przesłanki warunkujące wszczęcie mechanizmu ochrony praworządności z art. 7 UE, by móc je zbagatelizować porównując do "brzęczącej osy"?"