Po rozmowach w Warszawie żywi pan większą ufność, że problem koncesji dla TVN-u, wolności mediów, zostanie rozwiązany pozytywnie?
Derek Chollet: Nie chcę spekulować, jak to się tu rozwinie. Mogę tylko powiedzieć, jakie przesłanie przekazałem polskim przyjaciołom: to jest priorytet dla Ameryki!
Jesteśmy przekonani, że licencja dla TVN, TVN 24 powinna zostać odnowiona. Nie tylko dlatego, że mówimy o amerykańskiej firmie, ale także dlatego, że to dotyczy istoty naszych wartości. Prezydent Biden wielokrotnie podkreślał, że w jego odczuciu wśród wyzwań, przed jakimi stajemy, najważniejszym jest starcie demokracji z narastającym autorytaryzmem. Przyszłość fundamentalnych wolności to jądro polsko-amerykańskiego sojuszu. Demokracja ożywia nasze partnerstwo, a jej fundamentem jest wolność prasy. Wiemy, że nie jest to łatwe, to poważne wyzwanie.
Wszyscy widzieliśmy w ostatnich latach, że Stany też mają tu wiele problemów. Staramy się je jednak przełamać. Kiedy więc debatujemy o tym z naszymi bliskimi przyjaciółmi, robimy to z wielką pokorą, empatią. Przyznając, że to niełatwe. Bo nie jesteśmy doskonali. Ale mimo wszystko jako przyjaciele musimy o tym mówić otwarcie i konstruktywnie.
Co stałoby się z polsko-amerykańskimi relacjami jeśli mimo wszystko TVN nie otrzymałby odnowienia koncesji?
Mogę tylko powiedzieć, że to przyciąga wiele uwagi w Ameryce, republikanów i demokratów.
Także samego prezydenta?
Absolutnie.
Śledzi tę sprawę osobiście?
Nie będą wchodził w szczegóły. Ale zwrócę uwagę, że czołowe amerykańskie media śledzą tą sprawę. A dzieje się tak z powodu wagi, jaką mają dla nas relacje polsko-amerykańskie. Republikanie i demokraci zdają sobie sprawę z wartości tego sojuszu i chcą go utrzymać.
Cała rozmowa w poniedziałkowym wydaniu “Rzeczpospolitej”.