Do wypadku doszło 4 maja 2019 r. na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce (woj. podlaskie). Polityk potrącił kobietę jadącą na rowerze. 70-latka trafiła do szpitala. Później okazało się, że samochód ówczesnego europosła nie ma aktualnych badań technicznych.

Po wypadku Włodzimierz Cimoszewicz wydał oświadczenie, które odczytał mediom jego syn: "Na szczęście dzięki mojej niewielkiej prędkości, około 30 km na godz., poszkodowana Pani odniosła niegroźne obrażenia. Udzieliłem jej natychmiastowej pomocy i po przekonaniu o konieczności poddania się badaniu lekarskiemu została ona odwieziona do szpitala. W tej chwili znajduje się w domu".

Co wydarzyło się w Hajnówce

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, pomocy miał rowerzystce udzielić znajomy polityka i to on odwiózł ją do szpitala, a sam Cimoszewicz odjechał z miejsca zdarzenia. Policję zawiadomili dopiero lekarze. Samochód marki VW Passat, który prowadził były premier, nie miał ważnych badań technicznych. Ich termin upłynął w październiku 2018 r. - ponad pół roku przed wypadkiem.

W marcu 2022 r. Parlament Europejski wyraził zgodę na uchylenie politykowi immunitetu. 31 stycznia ubiegłego roku prokuratura przedstawiła mu zarzuty nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także ucieczki z miejsca zdarzenia.

Włodzimierz Cimoszewicz (zgadza się na podawanie danych i wizerunku), nie przyznał się do winy. - Nie spowodowałem tego wypadku i twierdzę, że nie można mojego zachowania po wypadku traktować jako zbiegnięcia z miejsca zdarzenia, bo ja po wypadku udzielałem pomocy poszkodowanej – mówił były premier.

Czytaj więcej

Cimoszewicz stanął przed sądem. Prokuratura: potrącił rowerzystkę i uciekł

Dlaczego sąd uniewinnił Włodzimierza Cimoszewicza

W czerwcu Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił Cimoszewicza. Uznał, że brak było dowodów potwierdzających winę oskarżonego co do spowodowania wypadku, a wątpliwości nie udało się rozwiać. Jednocześnie sąd ocenił, że zachowanie uznane przez prokuraturę za ucieczkę z miejsca wypadku stanowiło wykroczenie (w tym zakresie postępowanie umorzono z powodu przedawnienia karalności).

Apelację od tego wyroku złożyła prokuratura, domagając się uchylenia tego orzeczenia w całości i zwrotu sprawy do rozpoznania w pierwszej instancji.