Białoruska lekkoatletka Kryscina Cimanouska znajduje się na terenie ambasady RP w Tokio. Biegaczka otrzymała polską wizę humanitarną, jeszcze w tym tygodniu może przylecieć do Warszawy.
- Polska zrobi wszystko, co konieczne, by pomóc jej w kontynuowaniu sportowej kariery - zadeklarował wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
Dowiedz się więcej:
Białoruska biegaczka miała być odesłana z igrzysk wbrew swej woli
Wcześniej Białorusinka oświadczyła, że wbrew swej woli przez przedstawicieli białoruskiej drużyny olimpijskiej została odwieziona na lotnisko w Tokio i miała być zmuszona do powrotu do Mińska za krytykę sztabu szkoleniowego.
Białoruski Komitet Olimpijski, na czele którego stoi syn Aleksandra Łukaszenki, Wiktor, oświadczył, że trenerzy postanowili wycofać Cimanouską z igrzysk na podstawie opinii lekarza o stanie emocjonalnym i psychicznym zawodniczki. Biegaczka zaprzeczyła, by badał ją lekarz.
- Próba przymusowej repatriacji Krysciny Cimanouskiej, wbrew jej woli, to kolejny przykład brutalnych represji reżimu Łukaszenki, który uderza we wszystkie grupy białoruskiego społeczeństwa, w tym w sportowców, i nie szanuje olimpijskiego rozejmu - oświadczyła w poniedziałek Nabila Massrali, rzeczniczka wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepa Borrella, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej.
- Wyrażamy naszą pełną solidarność z Krysciną Cimanouską i wyrażamy uznanie dla państw członkowskich UE, które zaoferowały jej wsparcie - dodała rzeczniczka w oświadczeniu dla agencji Reutera.
- Cieszymy się z decyzji Polski o przyznaniu Cimanouskiej wizy humanitarnej - zaznaczyła.