Reklama

Co zmienią słowa króla hazardu

Prokuratura zapowiada śledztwo. Posłowie z komisji hazardowej chcą wezwać Drzewieckiego i Sobiesiaka

Publikacja: 08.02.2010 01:46

Ryszard Sobiesiak

Ryszard Sobiesiak

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

– Fakt opublikowania fragmentów protokołu przesłuchania świadka stanowi naruszenie tajemnicy śledztwa [dotyczącego przecieku o akcji CBA w sprawie afery hazardowej – red.] i sprawa musi być wyjaśniona – poinformowała w sobotę Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Zapewniła, że tajne informacje nie wypłynęły z warszawskiej prokuratury, ale ta, by zachować bezstronność, chce, by śledztwo poprowadziła inna jednostka.

To reakcja na sobotnią publikację “Rz”, w której opisaliśmy zeznania Ryszarda Sobiesiaka złożone 6 stycznia w prokuraturze. Słowa króla hazardu wskazują na Marcina Rosoła, szefa gabinetu byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego (PO), jako stanowiącego możliwe źródło przecieku o akcji CBA.

W sobotę napisaliśmy też, że Sobiesiak zeznał, iż zna Mirosława Drzewieckiego i byłego wicepremiera Grzegorza Schetynę (PO) od około 20 lat. Tymczasem przed komisją śledczą Drzewiecki zeznał, że biznesmena zna od dziesięciu lat, a Schetyna – że poznał go dopiero w 2003 r. – Nie widzę stenogramów, cytatów. Widzę tylko klimat i rozdmuchiwanie kolejnych problemów – bagatelizował sprawę w sobotę w TVN 24 Schetyna.

Jednak członkowie komisji śledczej chcą wyjaśnienia tych rozbieżności. – Jeżeli polityk najwyższego szczebla składa przed komisją śledczą zeznania pod przysięgą i precyzyjnie wskazuje rok poznania 2003, po czym czytamy w gazecie zeznania Sobiesiaka, który mówi, że zna go 20 lat, to znaczy, że jest rozbieżność – mówił w niedzielę w TVN 24 wiceszef komisji Bartosz Arłukowicz (Lewica).

Reklama
Reklama

Także poseł Franciszek Stefaniuk (PSL) nie wyklucza, że “trzeba będzie wrócić do rozmowy” z Drzewieckim czy Schetyną”. – Ale najpierw będą przesłuchania panów Rosoła i Sobiesiaka – zastrzega.

Rzecznik rządu Paweł Graś sugerował, że zeznania Sobiesiaka dotarły do “Rz” z komisji śledczej: – Prokuratura przesłuchiwała Sobiesiaka na początku stycznia i przeciek żaden nie nastąpił, a komisja śledcza ma protokoły od zeszłego tygodnia.

Arłukowicz: – Jestem bardzo ciekaw, skąd rzecznik rządu wie, jakie materiały tajne docierają do komisj.

Z kolei wiceszef Klubu Parlamentarnego PO Janusz Palikot przekonywał w programie “Kawa na ławę” w TVN 24 , że są one z punktu widzenia afery hazardowej bez znaczenia.

Maciej Płażyński ripostował: – Jeżeli ktoś raz minął się z prawdą, to nie można mu ufać. Tu chodzi o wiarygodność. A minister Paweł Wypych z Kancelarii Prezydenta ocenił, że gdyby nie “Rz”, opinia publiczna o wielu rzeczach by nie wiedziała.

Dziś po południu członkowie komisji mają się spotkać z szefami służb specjalnych: Krzysztofem Bondarykiem z ABW i Pawłem Wojtunikiem z CBA. – Mam długą listę pytań do szefa ABW. Np. o zdarzenia z połowy lat 90., które mogłyby świadczyć, że Sobiesiak już wtedy miał bliskie kontakty z niektórymi bohaterami afery hazardowej – mówi “Rz” Zbigniew Wassermann (PiS). Sławomir Neumann (PO) zapowiada zaś: – Chcę spytać, czy wykazy logowania się samochodów CBA w systemie GPS zostały wykasowane (chodzi o niepotwierdzone podejrzenia, że gdy szefem CBA był Mariusz Kamiński, agenci biura przyjeżdżali służbowymi autami do siedziby kierownictwa PiS).

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama