Jak ustaliła „Rz”, trwa ściśle tajne śledztwo, które ma związek z Dolnym Śląskiem i korupcją funkcjonariuszy publicznych. Prowadzi je Wydział do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Ruszyło w październiku 2009 r., a więc dokładnie wtedy, gdy wybuchła afera hazardowa. Pojawiają się w nim nazwiska jej głównych bohaterów.
Józef Radzięta, rzecznik krakowskiej apelacji, odmawia podania jakichkolwiek szczegółów na temat tego śledztwa. Potwierdza jedynie, że „korupcyjne zachowania obejmują lata 2008 – 2009; nie dotyczą jednak kwestii wpływania na treść ustawy hazardowej czy też prac nad aktem prawnym regulującym ten obszar”.
[srodtytul]Sprawa inna, bohaterowie ci sami[/srodtytul]
Według nieoficjalnych informacji „Rz” przedmiotem krakowskiego śledztwa są osoby „personalnie i instytucjonalnie” związane z aferą hazardową.
Jerzy Szymański, zastępca prokuratora generalnego, mówił o tym postępowaniu na styczniowym spotkaniu z posłami z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.