Reklama

Wojsko zwleka z dokumentacją w sprawie F-16

Mieszkańcy okolic lotniska w Krzesinach muszą czekać ze składaniem wniosków o odszkodowanie

Publikacja: 05.11.2007 03:51

Wokół bazy w Krzesinach pod Poznaniem istnieją już tak zwane strefy ograniczonego użytkowania, których mieszkańcy mogą starać się o odszkodowania. Zostały one jednak wyznaczone, gdy na lotnisku stacjonowały jeszcze samoloty MiG.

Od kiedy zaczęły stacjonować tam amerykańskie F-16, zrodziła się potrzeba wyznaczenia nowych – prawdopodobnie większych – obszarów zagrożonych hałasem, ale do tej pory wojskowi nie przekazali wojewodzie dokumentów, które są w tym celu niezbędne. – Czekamy na nie od połowy lipca. Tajemnicą poliszynela jest, że nałożyliśmy na wojsko grzywnę za opóźnienia – mówi Jolanta Ratajczak, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu.

Armia tłumaczy, że przygotowanie dokumentów wymagało wielu uzgodnień. – Nie chcieliśmy, aby powstał bubel, który łatwo zakwestionować – tłumaczy pułkownik Jacek Adamek, szef Wojskowego Zarządu Infrastruktury w Poznaniu. Zapewnia, że dokumentacja zostanie przekazana w połowie listopada.

Wówczas urzędnicy muszą się spieszyć. Od stycznia zgodnie z tzw. ustawą kompetencyjną wojewodowie utracą część uprawnień na rzecz marszałków województw. Jeśli więc poznański Urząd Wojewódzki do końca roku nie wyznaczy stref, sprawa może zostać przekazana urzędowi marszałkowskiemu. – Jeżeli do nas trafi, będziemy się musieli z nią zapoznać. A to na pewno zajmie trochę czasu – mówi Hanna Grunt, wicedyrektor Departamentu Środowiska poznańskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Tymczasem na wyznaczenie stref czekają mieszkańcy osiedli i miejscowości położonych wokół bazy. W tej chwili przed sądem toczą się już sprawy przeciw wojsku. Pozwy oparte zostały jednak na starym rozporządzeniu, które wkrótce straci ważność. Dlatego część mieszkańców wolała zaczekać. Wyznaczenie nowych stref może oznaczać kolejną falę roszczeń. – Będziemy się dokładnie przyglądać działaniom wojska i urzędników. Jeśli decyzje okażą się szkodliwe dla mieszkańców, zaskarżymy je do sądu administracyjnego – zapowiada Grzegorz Małecki, szef Stowarzyszenia Ekologiczne Marlewo, które walczy o wyprowadzenie bazy F-16 z Poznania.

Reklama
Reklama

Nie tylko mieszkańcy Poznania mają problem z F-16. „Rz”, ujawniła raport, z którego wynika, że wojsku brakuje pilotów, techników i instruktorów. Siły Powietrzne nie mają też samolotu, na którym mogliby uczyć się polscy lotnicy. Minister obrony Aleksander Szczygło zapowiedział, że tymi problemami w czwartek zajmą się władze resortu i dowództwo Sił Powietrznych.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: l.zalesinski@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama