Reklama

Pitera chce zaskarżyć TVP za Euro 2008

Chce być sławna, szkoda tylko, że niewiele wie o sprawie, a robi awanturę – mówią na Woronicza

Publikacja: 30.05.2008 04:02

Minister do spraw korupcji uważa, że niewykupienie praw do transmisji meczów Euro 2008 to sprzeniewi

Minister do spraw korupcji uważa, że niewykupienie praw do transmisji meczów Euro 2008 to sprzeniewierzenie się misji telewizji publicznej

Foto: Rzeczpospolita, Seweryn Sołtys

Minister do spraw zwalczania korupcji w rządzie Donalda Tuska chce złożyć do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Telewizję Polską. Julia Pitera uważa, że niewykupienie praw do transmisji chociaż części meczów piłkarskich mistrzostw jest niewypełnieniem misji telewizji publicznej.

– Przedstawiciel zarządu TVP nie starał się nawet w rozmowach z Polsatem negocjować ceny. Dowiedziałam się o tym dopiero podczas ostatniego posiedzenia Komisji Sportu i Kultury Fizycznej – tłumaczy „Rz” posłanka PO.

Podczas przesłuchania w Sejmie minister sportu Mirosław Drzewiecki nazwał władze telewizji nieudacznikami. PiS ripostowało, że to tylko kolejna odsłona wojny pomiędzy Platformą i TVP.

– Pitera chce być sławna, ale nawet nie czyta prasy. Każdy doskonale wie, jak przebiegały negocjacje i że Polsat chciał od nas wyłudzić pieniądze – komentuje anonimowo wysoki rangą pracownik TVP. Rzeczniczka TVP Aneta Wrona uważa zarzuty za „absurdalne” i nie chce ich komentować.

Pitera uważa, że w tym wypadku może być mowa o niedopełnieniu obowiązków, działaniu na szkodę spółki i niewypełnieniu misji telewizji publicznej. – A to niejedyna taka sytuacja. Jednak gdy już powstał raport o stanie finansów TVP, jej władze nie chcą go upublicznić – mówi. Polsat zdecydował półtora tygodnia temu, że jednak wszystkie mecze Euro 2008 pokaże w kanale ogólnodostępnym. Transmisja na żywo obejmie 27 spotkań. Inne cztery zostaną pokazane z opóźnieniem.

Reklama
Reklama

Marian Kmita, szef sportu w Polsacie, tłumaczył tydzień temu w „Rz”: – Na naszą ostateczną decyzję złożyło się kilka spraw. UEFA rzeczywiście wymagała od nas pokazywania mistrzostw na otwartej antenie, lecz wymóg dotyczył 19 meczów. Liczyliśmy, że odsprzedamy sublicencję TVP, ale skoro okazało się to niemożliwe, postanowiliśmy odkodować maksymalną liczbę meczów. Jest to również efekt apelu polityków. Skoro na to czekają rzesze polskich kibiców, których nie stać na dekoder, postanowiliśmy im zrobić przyjemność.

Jednak Polsat postanowił walczyć i zależna od stacji Solorza spółka Nord Licence pozwała Telewizję Polską do sądu za niewykonanie umowy o udostępnienie praw do transmisji Euro 2008. Polsat twierdzi, że TVP zobowiązała się zapłacić 10 mln euro za prawa do transmisji 15 meczów. TVP dowodzi, że takiej umowy między stacjami nie było.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Kraj
81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Karol Nawrocki: za każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama