Reklama

Grozi fala odszkodowań za ciasną celę

Sąd przyznał skazanemu po 1 tys. zł za każdy miesiąc odsiadki w przeludnionej celi

Aktualizacja: 05.06.2008 08:20 Publikacja: 05.06.2008 05:46

Grozi fala odszkodowań za ciasną celę

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Taki wyrok wydał pod koniec maja Sąd Okręgowy w Katowicach.

37-letni kominiarz (już na wolności) Mirosław P. z Wodzisławia Śląskiego czas odsiadki wykorzystał na zgłębianie wiedzy prawniczej. Zyskał nawet wśród współwięźniów miano „Mecenasa” – nie zamierza poprzestać na tym, co osiągnął.

W sądach czeka na rozpatrzenie jeszcze kilka jego spraw o zadośćuczynienie za niehumanitarne warunki, jakich doświadczył w zakładach karnych. Nabyte w potyczkach z wymiarem sprawiedliwości doświadczenia zamierza wykorzystać także prowadząc firmę. – Będzie pomagać innym w sprawach przeciw Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie za szkody doznane w niehumanitarnych warunkach więziennych – opowiada „Rz” Mirosław P.

Zatrudnił już prawnika, a klientów może mieć wielu. Wyroki odsiaduje ponad 85 tys. osób, a większość więzień jest przepełnionych. Np. na warszawskiej Białołęce jest o 25 proc. więźniów więcej niż miejsc.

– To już drugi wyrok, w którym sąd przyznał odszkodowanie skazanemu za każdy miesiąc odsiadki w złych warunkach – mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Reklama
Reklama

Eksperci przestrzegają, że jeśli nie poprawi się sytuacja w więzieniach, podobnych wyroków może być więcej. Umożliwić je może orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który 26 maja stwierdził, że niezgodny z konstytucją jest przepis pozwalający dyrektorom więzień na zagęszczanie cel poniżej ustawowej normy 3 mkw. na osobę.

To najniższa norma w Europie (w innych państwach na więźnia przypada po 6 – 9 mkw.).

W dodatku za zgodą sądu penitencjarnego norma może być zmniejszana „na czas określony”, co praktycznie oznacza permanentne zaniżanie ustawowego standardu w polskich więzieniach. Wejście wyroku w życie Trybunał odroczył o półtora roku, dając czas na zmianę prawa i niezbędne inwestycje.

– Po wejściu w życie orzeczenia Trybunału przeludnienie w celi będzie naruszeniem praw konstytucyjnych skazanych. Nie będzie żadnych podstaw prawnych, aby w takiej celi przebywać – przestrzega Bodnar.

Jeżeli zjawisko składania pozwów o odszkodowania będzie masowe, może to też sprawić nie lada kłopot dla budżetu państwa, z którego byłoby wypłacane. – Rozwiązaniem może być rzadsze stosowanie aresztów i kar pozbawienia wolności przez sądy. Do tego zmierza projekt zmian w prawie karnym, który współtworzę – mówi prof. Piotr Kruszyński, karnista.

– Jedynym wyjściem dla państwa jest z jednej strony budowa więzień, a z drugiej ograniczenie stosowania kar pozbawienia wolności na rzecz różnego rodzaju kar ograniczających wolność, jak areszt domowy, stosowanie dozoru elektronicznego czy kary w postaci przymusowej pracy lub systemu więzień weekendowych – dodaje konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek.

Reklama
Reklama

Wśród 156 polskich zakładów karnych i aresztów 65 proc. to obiekty wybudowane przed I wojną światową (są i takie, które powstały w XIII w.). Mogą pomieścić w sumie 69 tys. osób. Tymczasem w latach 2001 – 2004 odbywało w nich kary 78 – 80 tys. osób. W 2005 r. przeludnienie szacowano średnio na 18 proc., choć były i zakłady z 30-proc. przeludnieniem. Obecnie wskaźnik ten spada. Szacuje się, że wynosi ok. 10 proc.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorkij.kroner@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama