Została ona oskarżona o korupcję. Za 100 tys. zł miała obiecać pomoc w ustawieniu przetargu na zakup działki na Helu. Grozi jej dziesięć lat więzienia.

Sąd uznał, że wykonane przez CBA nagrania audio i wideo, które były jednymi z dowodów obciążających Sawicką, powinien zbadać biegły z dziedziny fonoskopii.

Ekspert spróbuje odszyfrować nieczytelne fragmenty zapisu. Zdaniem sądu mogą mieć one znaczenie dla odpowiedzialności karnej oskarżonych. Biegły sprawdzi też, czy nagrania nie zostały zmanipulowane.

– Analiza nagrań przez biegłego to czynność, która powinna być standardem. Chcieliśmy o to wnioskować podczas procesu, bo naszym zdaniem prokuratura poszła na skróty – uważa Jacek Dubois, jeden z obrońców Sawickiej. Na pytanie, czy nagrania mogły zostać zmanipulowane, odpowiada krótko: – Pewne momenty wymagają na pewno wyjaśnienia.

Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura. Prawdopodobnie złoży w tej sprawie zażalenie. – Zgromadziliśmy pełnowartościowy materiał – podkreśla Andrzej Laskowski z biura Prokuratury Krajowej w Poznaniu. – Jeśli jednak sąd miał wątpliwości w sprawie pewnych dowodów, mógł ich po prostu nie brać pod uwagę.

Według Laskowskiego nie podważyłoby to aktu oskarżenia: – Mamy kilkadziesiąt płyt z nagraniami, ale też między innymi zeznania świadków – zaznacza.