– Jeżeli Kamińskiemu zostaną postawione zarzuty, to prawdopodobnie straci on posadę szefa CBA – mówił w czwartek w Radiu Zet minister sprawiedliwości Andrzej Czuma.
Premier Donald Tusk stwierdził: „jeżeli zarzuty wobec Kamińskiego będą poważne, wtedy podejmę stosowną decyzję”.
Od chwili ujawnienia afery hazardowej czarne chmury gromadzą się nad głową Mariusza Kamińskiego, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – W tej sytuacji powinien niezwłocznie podać się do dymisji – uważa poseł Sławomir Rybicki (PO), przewodniczący Sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych.
Jego klubowy kolega, poseł Włodzimierz Karpiński, dodaje: – Albo niech się odda honorowo do dyspozycji premiera, albo niech premier sam podejmie odpowiednią decyzję.
[wyimek]Wiele wskazuje na to, że odwołanie szefa CBA będzie zemstą polityczną - Małgorzata Brennek Instytut Sobieskiego[/wyimek]
– Cała akcja CBA była złamaniem prawa i dobrze, że prokuratura stawia zarzuty Kamińskiemu. Nie wiem, czy można to łączyć z ujawnieniem afery hazardowej – twierdzi w rozmowie z „Rz”Andrzej Lepper, lider Samoobrony.
Z politykami PO nie zgadza się Małgorzata Brennek, ekspert Instytutu Sobieskiego ds. zapobiegania korupcji.
– Wiele wskazuje na to, że ewentualne odwołanie Mariusza Kamińskiego będzie zemstą polityczną. I na pewno znacznie utrudni to walkę z korupcją w Polsce – mówi „Rz” Brennek.
Od sporu próbują dystansować się ludowcy.
Najpierw zapowiedzieli, że nie poprą wniosku o powołanie komisji śledczej w sprawie afery hazardowej. Teraz dyplomatycznie lawirują między krytyką CBA a sceptyczną oceną motywów kierujących ludźmi Platformy.
– Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma. Tym Kozakiem jest oczywiście PO, a Kamiński Tatarzynem– uważa poseł Eugeniusz Kłopotek (PSL).
Ale i jego zdaniem domysły o politycznych powodach próby odwołania Kamińskiego mogą nie być bezpodstawne. Dlaczego? Bo decyzja o postawieniu Kamińskiemu zarzutów zapadła miesiąc po przekazaniu przez niego szefowi rządu informacji o aferze z udziałem polityków PO. – Za długo żyję na tym świecie, by wierzyć w takie przypadki – mówi „Rz” Kłopotek.
– Mariusz Kamiński jako szef służby nieulegający politycznym naciskom od początku był nie do zaakceptowania dla Donalda Tuska. Tuż po objęciu władzy mówił przecież, że odwoła Kamińskiego – przypomina poseł Jarosław Zieliński (PiS) z Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. – Miał temu służyć raport Pitery o rzekomych zbrodniach CBA, ale okazał się kompromitacją.
Zdaniem Józefa Oleksego cała burza rozpętana wokół szefa CBA ma na celu przykrycie i wyciszenie afery hazardowej oraz udziału w niej polityków PO.
– Gdyby coś podobnego dotyczyło lewicy, Platforma pierwsza podniosłaby krzyk– ocenia były premier. – A gdyby dotyczyło to PiS, zapanowałby polityczno-medialny orgazm – konkluduje Oleksy.