Bomba wybuchła w piątek wieczorem, kiedy około godz. 21 na stronie internetowej Kancelarii Premiera zawisło pismo od premiera Donalda Tuska do prokuratora generalnego.
To zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby śledzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w ramach wyjaśniania nieprawidłowości wokół prywatyzacji stoczni, a także przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który materiałów na ten temat nie przekazał organom ścigania. Sprawę szybko nagłośniła TVN 24.
Rzecz zaczęła się 6 października, kiedy do prezydenta, premiera i prezydiów Sejmu i Senatu wpłynęły stenogramy rozmów zarejestrowanych przez CBA, a dotyczących prywatyzacji Stoczni Gdynia SA i Stoczni Szczecińskiej Nowej sp. z o.o. 9 października premier otrzymał kolejną porcję dokumentów.
Jak udało się nieoficjalnie dowiedzieć “Rz”, pojawiają się w nich nazwiska Aleksandra Grada (PO), ministra skarbu, i Adama Szejnfelda, zdymisjonowanego w czwartek wiceministra gospodarki. Czego dotyczą materiały?
Jak ustaliliśmy, na początku września do gdańskiego CBA wpłynęło pismo posła Zbigniewa Kozaka (PiS). Prosił on Biuro o wszczęcie śledztwa w sprawie wyprowadzania majątku ze Stoczni Gdynia. Powołał się przy tym na pismo Leszka Świętczaka, przewodniczącego Związku Zawodowego Stoczniowiec.