Zbigniew C. jest podejrzany o to, że 7 marca, w czasie kontroli drogowej strzelał do policjanta, a następnie próbował go przejechać swoim audi. Po krótkie ucieczce porzucił samochód i uciekł pieszo. Auto nie było kradzione.
Dzisiaj przed południem został zatrzymany przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu na terenie powiatu przasnyskiego. Ukrywał się w jednym z domów w małej miejscowości.
Zbigniew C. ma 37 lat, jest mieszkańcem woj. warmińsko - mazurskiego, był w przeszłości wielokrotnie notowany przez policję, między innymi za kradzieże samochodów oraz rozboje.
Incydent w związku z którym C. był poszukiwany miał miejsce na drodze krajowej nr 7 w okolicach Płońska. Patrol ruchu drogowego zatrzymał wtedy do kontroli samochód osobowy audi na polskich numerach rejestracyjnych, którym podróżowało nim dwóch mężczyzn. Kiedy pojazd zatrzymał się na wezwanie policjantów, oddano z niego w kierunku funkcjonariuszy kilka strzałów. Później samochód ruszył, taranując po drodze policyjny radiowóz. Po tym jak policjanci przestrzelili opony uciekającego audi mężczyźni porzucili auto i zaczęli uciekać pieszo.
Zaraz po tym zdarzeniu Mazowiecki Komendant Wojewódzki Policji wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za przekazanie informacji o miejscu pobytu Zbigniewa C. W dzień potem Prokuratura Rejonowa w Płońsku wydała za Zbigniewem C. list gończy.
Policja ostrzegała, że mężczyzna może mieć przy sobie broń. Apelowała też, by w przypadku napotkania go niezwłocznie powiadomić o tym organa ścigania i zachować ostrożność.
W poszukiwaniach mężczyzny brało udział kilkuset policjantów. - Sprawa jest traktowana jako usiłowanie zabójstwa policjantów – mówiła Alicja Śledziona, rzecznik mazowieckiej policji. Dodała, że chociaż zdarzenie miało bardzo groźny przebieg, to na szczęście żaden z policjantów, do których strzelali napastnicy, nie odniósł obrażeń.
Za czynną napaść na policjanta grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.