Reklama

Dłuższe śledztwo w sprawie majątku prezydenta Gdańska

Poznańska prokuratura przedłużyła o trzy miesiące śledztwo dotyczące oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zamierza przesłuchać około 30 świadków.

Publikacja: 15.01.2014 15:43

Dłuższe śledztwo w sprawie majątku prezydenta Gdańska

Foto: Fotorzepa, Robert Gardzinski

Śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza toczy się od października ubiegłego roku, a zostało wszczęte po doniesieniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dzisiaj prokuratura zdecydowała o jego przedłużeniu do 21 kwietnia. Jednocześnie zaplanowała już czynności jakie chce w tym czasie wykonać.

- Wytypowaliśmy do przesłuchania około 30 osób. Ponieważ są one z terenu Gdańska, zostaną przesłuchane w trybie wideokonferencji – mówi „Rz" Hanna Grzeszczyk, naczelnik wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.

Na razie śledczy nie chcą zdradzać kim są zaplanowani do przesłuchań świadkowie. Po zakończeniu tych czynności, podejmą dalsze kroki. Jak wynika z informacji „Rz" niewykluczone, że prokuratorzy zdecydują się na powołanie biegłych do oszacowania majątku prezydenta Gdańska.

Zakres śledztwa jest szeroki, obejmuje kilka wątków, w tym także korupcyjny, o którym również jest mowa w zawiadomieniu CBA.

Prokuratura bada, czy prezydent podał nieprawdę w oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2009–2012. Weryfikuje również zasoby finansowe Adamowicza, źródła ich pochodzenia oraz to, czy mają one pokrycie w oficjalnych zarobkach.

Reklama
Reklama

Prokuratorzy sprawdzają także okoliczności nabycia przez Adamowicza nieruchomości w Gdańsku pod kątem tego, czy nie złamał zakazu wynikającego z ustawy o samorządzie gminnym. Chodzi o przepis mówiący, że urzędnik pełniący funkcję (i do trzech lat po odejściu) nie może przyjąć „jakiegokolwiek świadczenia o charakterze majątkowym, nieodpłatnie lub odpłatnie, w wysokości niższej od jego rzeczywistej wartości" od podmiotu, co do którego wydawał decyzje.

Według CBA majątek prezydenta Gdańska nie ma pełnego pokrycia w jego dochodach. Z ustaleń „Rz" wynika, że rozbieżności - według CBA - wynoszą co najmniej kwoty 500 tys. zł. Biuro ma też wątpliwości co do podanej w oświadczeniach wartości siedmiu mieszkań prezydenta (miałyby być warte ok. 2,2 mln zł.). Tymczasem CBA ocenia, że mogą być warte więcej.

Majątek prezydenta Gdańska w ciągu kilku lat imponująco się zwiększył. W 2006 r. Adamowicz miał ok. 70 tys. zł oszczędności, dwa mieszkania i dwie działki budowlane, a w dwóch radach nadzorczych w miejskich spółkach zarobił 25 tys. zł. Obecnie posiada siedem mieszkań, w radach zarabia rocznie 120 tys. zł, ma pół miliona złotych w papierach wartościowych i akcje spółek (wycenił je na 815 tys. zł).

Paweł Adamowicz najpierw zaprzeczał, by były podstawy kwestionować jego oświadczenia. Jednak później przyznał, że wypełniając je kilka razy popełnił błąd ponieważ m.in. nie wpisał jednego z mieszkań i zawyżył wpływy z ich wynajmu. Tłumaczył się gapiostwem.

Adamowicz na swoim blogu wyjaśniał, że jest zadłużony: ma 1,2 mln zł kredytów do spłacenia. W wywiadzie dla „Rz" o kłopotach z CBA mówił: „Wszystko się wyjaśni".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama