Sojusz Lewicy Demokratycznej od dawna zapowiadał ponowne złożenie wniosku o odwołanie szefa MSW Barłomieja Sienkiewicza. Jak poinformował w Trójce poseł partii Jerzy Wenderlich, wniosek w tej sprawie jest już gotowy.
- Jest już tych podpisów tyle, że możemy złożyć ten wniosek jak tylko upłynie 3 miesiące od ostatniego głosowania - oświadczył Wenderlich w radiowej Trójce.
Możliwe byłoby złożenie wniosku przed upływem 3 miesięcy, lecz tylko jeśli podpisze się pod nim co najmniej 115 posłów. A to oznaczałoby, że do posłów SLD, Twojego Ruchu i Solidarnej Polski musieliby dołączyć także parlamentarzyści PiS.
- Nie zamierzamy przekonywać PiS-u, ale jeśli uznają że to dobry pomysł, to mogą się podpisać - powiedział Wenderlich.
Poseł SLD poinformował, że "prawie gotowy" jest również wniosek o udzielenie wotum nieufności szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu. W tym przypadku Sojusz również chce jednak poczekać.
- Powiedzieliśmy, że interes Polski jest interesem Polski. Do 30 sierpnia mają się rozstrzygnąć sprawy personalne, jak wiemy minister Sikorski został zgłoszony do funkcji szefa unijnej dyplomacji i nie chcemy temu przeszkadzać - wyjaśnił. Lecz dodał: - Jeśli Sikorski nie zostanie wezwany, wówczas uznamy, że należy się dymisja. Zupełnie inaczej prywatnie przedstawia swoją opinię na temat polityki zagranicznej, a inaczej publicznie - powiedział.
Wenderlich odniósł się też do kwestii prób Rosji wysłania. Przyznał, że nie widzi w tym zagrożenia wojną i nie wierzy, by Putin podjął tak duże ryzyko, by na oczach świata w ten sposób dozbroić separatystów.
- Rosja chce pokazać swoją dobrą twarz. Tego rodzaje konwoje muszą być pod kontrolą mi. Nie wierzę, że w tych skrzyniach zamiast żywności będą katiusze - powiedział Wenderlich - Ja wierzę w interesowanośc Rosji, że jednak te sankcje zacznają boleć Rosję, ale i te sankcje które Rosja nałożyła.