Reklama

Duda: Stu dni spokoju na pewno nie będzie

Szef NSZZ "Solidarność" domaga się od nowego rządu "czynów, a nie słów". I zapowiada, że związkowcy od początku będą naciskać na rząd na realizację obietnic społecznych

Publikacja: 01.10.2014 10:06

Piotr Duda

Piotr Duda

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman

Piotr Duda mówił dziś rano w RMF FM o swoich oczekiwaniach dotyczących nowego rządu Ewy Kopacz. Jak podkreślił przewodniczący "Solidarnośći", związkowcy domagają się przede wszystkim tego, by rząd przeprowadził reformy, które obiecał im poprzedni premier.

- Czekamy dzisiaj na konkrety dotyczące problemów górniczych, które obiecał jeszcze pan premier Tusk, i oczywiście tych, w sprawie których jako Solidarność walczymy od wielu lat, czyli umowy na czas określony, umowy śmieciowe, płaca minimalna, obniżenie wieku emerytalnego - powiedział Duda. Dodał, że jest zdecydowanie przeciwny zamykaniu kopalń i odejścia od węgla.

- To nie chodzi o rentowność kopalni. Po to w 2002 roku powstała Kompania Węglowa, taki duży organizm. Dzisiaj my domagamy się konsolidacji z energetyką. Pewnie, możemy iść w tym kierunku - likwidujmy kopalnie, likwidujmy huty, przemysł - budujmy hipermarkety. Jestem ciekaw, kto tam będzie kupował - ironizował Duda.

Zarzekał się przy tym, że choć "nie jest zwolennikiem 'im gorzej, tym lepiej'" i kibicuje nowemu rządowi, to nie będzie stostować dla gabinetu Kopacz taryfy ulgowej. Zapytany zaś o to, czy - zgodnie z prośbą prezydenta - związkowcy dadzą nowej ekipie 100 dni spokoju, Duda odparł, że "jeżeli pani premier chce mieć 100 dni spokoju, to niech sobie weźmie urlop bezpłatny".

- Na pewno stu dni spokoju nie będzie. Chodzi o to, żeby faktycznie z kopyta ruszyć w sprawach górniczych i w tych sprawach społecznych, na które czekamy od 7 lat, bo pan premier Tusk był tylko dobry w słowach, ale w czynach już absolutnie nie - ocenił Duda.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama