Jacek Kurski i Michał Kamiński byli gośćmi programu "Kropka nad i" w TVN24. Politycy wypowiadali się na temat wczorajszej debaty Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy.

- Miałem wrażenie, że pan prezydent był trenowany albo wręcz tresowany do debaty. Posługiwał się karteczkami, bez których byłby zupełnie bezradny - ocenił Kurski.

Z tą opinią nie zgodził się Kamiński, który zaprzeczył jednocześnie, by uczestniczył w przygotowaniach Bronisława Komorowskiego do debaty. Podobnie na ten temat wypowiadał się dziś doradca prezydenta Tomasz Nałęcz.

- Rozmawiałem z nim przed debatą parę razy i mówiłem o swoich poglądach na temat tego, jak należy rozmawiać. Pan prezydent sam wczoraj tę debatę wygrał. Nie miałem w tym najmniejszego udziału - mówił Kamiński.

Występ Andrzeja Dudy określił jako dramatyczną klęskę. Jego zdaniem nie doszłoby do niej, gdyby przygotowania prowadził Jacek Kurski.

Były spin doktor PiS nie zgodził się z tą opinią. - Bronisław Komorowskiego był niezwykle agresywny, a Duda spokojny, nawet "zbyt kulturalny" - podsumował.