Jego ciało znaleziono dziś rano w Proszowicach przy ul. Leśnej. – Leżało w niewielkim zagajniku – mówi „Rzeczpospolitej" podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji.

Na miejscu zdarzenia jest ekipa dochodzeniowa i dwóch prokuratorów. Przeprowadzono już wstępne oględziny ciała.

Z naszych informacji wynika, że policjant ma ranę kłutą klatki piersiowej, która prawdopodobnie była przyczyną jego śmierci. To potwierdzi sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w przyszłym tygodniu.

Funkcjonariusze – jak mówi podinsp. Ciarka – zatrzymali 37-letnią przyjaciółkę zamordowanego policjanta. Podejrzewają, że to ona może mieć związek z tą zbrodnią.

Wstępnie kobieta przyznała się do niej. Jednak na razie nie można przesłuchać. Jest w szoku. – Sprawdzamy też czy nikt kobiecie nie pomagał – dodaje rzecznik.

Na razie motyw zbrodni nie jest znany. Wiele na to wskazuje, że kobietą mogły kierować pobudki osobiste.

Zamordowany policjant miał 42 lata, za sobą 19 lat służby w komendzie w Wieliczce. Pracował w wydziale ruchu drogowego. - Od jakiegoś czasu był na zwolnieniu lekarskim – mówi podinsp. Ciarka.