Jarosław Kaczyński spotkał się wczoraj z mieszkańcami warszawskiego Żoliborza. - Zwycięstwo PiS to spokojne rządy, współpraca z prezydentem i właściwy stosunek do opozycji - powiedział lider największej partii opozycyjnej.
Coraz częstsze pojawianie się w mediach Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza cieszy szefa MSZ. - Niech będzie ich jak najwięcej, niech przedstawią analizę sytuacji bieżącej, a także plany na przyszłość rządu PiS - powiedział.
- Macierewicz jest kandydatem na ministra rządu PiS, to są liderzy PiS i oni w sposób coraz bardziej wyrazisty przedstawiają program przyszłego rządu. Uważam, że najważniejsze jest to, żeby opinia publiczna, Polacy, się z tym zapoznali, co ich czeka w następnych latach - dodał Schetyna.
Podobnie jak Ryszard Petru, Grzegorz Schetyna powiedział, że nie ma pomysłu na koalicję przeciwko PiS. Podstawą do ewentualnego porozumienia po wyborach parlamentarnych powinno być porozumienie w tworzeniu wspólnego programu.
– Petru mówił, że musi być program, a ja nie mówię o porozumieniu programowym, tylko o pozytywnym nastawieniu Jeżeli pani zakłada, że można robić koalicję przeciwko komuś, to ja mówię o koalicji „po coś”, takiej otwartej, która może coś wspólnie zbudować. Myślę, że jest taki sens i jest taka szansa; wszystko zależy oczywiście od wyniku wyborów - mówił w TVP Info Schetyna.
Schetyna skomentował również wypowiedź Macierewicza, który mówił na spotkaniu z Polakami w Chicago, że Polskę trzeba wyzwolić, bo rządzą nią ludzie na poziomie Władysława Bieruta i okupantów.
- Nie może się zniżyć do takiego poziomu dyskursu politycznego - powiedział szef MSZ.
- Właśnie dlatego polska polityka tak wygląda, dlatego Polacy tak jej nie akceptują, że są tacy politycy jak Antoni Macierewicz. Sens ma budowanie wspólnoty, a nie szukanie wrogów i front nienawiści - dodał Schetyna.