Polska para prezydencka przebywa z oficjalna wizytą w Gruzji.
Wczoraj Andrzej Duda wizytował linię rozgraniczenia Gruzji z tzw. Osetią Południową, gdzie stacjonuje Misja Obserwacyjna UE.
Powiedział wówczas, komentując obecność rosyjskich wojsk na terenie separatystycznej republiki, że gdyby Rosja przestrzegała międzynarodowego prawa, taka sytuacja nie byłaby możliwa.
Do słów polskiej głowy państwa odniosła się dziś wiceprzewodnicząca Dumy, Irina Jarowaja, z partii Jedna Rosja.
Oceniła, że wypowiedź Andrzeja Dudy była "niemoralna".
- Wypowiedź polskiego prezydenta jest przede wszystkim niemoralna w stosunku do własnego narodu, na którego rodzinach nazizm odcisnął niezatarte piętno i który został ocalony przez żołnierzy radzieckich - stwierdziła deputowana.
Podkreśliła, że poglądy Dudy na to, co normalne, "są mocno wypaczone z punktu widzenia uniwersalnej ludzkiej moralności i prawdy historycznej".
Wcześniej rosyjskie media zacytowały kilka fragmentów wypowiedzi Dudy w Gruzji. W szczególności te, w których określił Rosję jako agresora i "nienormalny kraj".