"Daily Mirror" napisał 10 listopada, a "Daily Mail" dzień później, że mężczyzna ożenił się z wężem, którego uznał za inkarnację swojej zmarłej dziewczyny.
Jak się jednak okazuje w tej historii zgadza się tylko to, że strażak rzeczywiście ma często do czynienia z wężami. Żadnego jednak nie poślubił, a jego dziewczyna nie zmarła tylko została jego żoną i ma się dobrze.
Abu Zarin Hussin przyznaje, że fakt iż stał się bohaterem zmyślonej historii bardzo go zasmucił i że jest rozczarowany postępowaniem brytyjskich mediów.
W "Daily Mirror" można było przeczytać, że mężczyzna dostrzegł "uderzające podobieństwo" do jego dziewczyny, która niedawno zmarła, w jednym z węży.
"Teraz dzieli życie z kobrą wierząć, że to jego dawna miłość - zgodnie z wyznawaną przez buddystów koncepcją reinkarnacji" - czytamy w "Daily Mirror". Nawet tu kryje się nieścisłość, bo bohater całej historii jest muzułmaninem.
- Te zdjęcia przedstawiają mnie. Oni wzięli moje zdjęcia i wymyślili historię - skarżył się Hussin w rozmowie z lokalną gazetą. Agencja Exclusivepix, która dostarczyła informację "Daily Mirror" broni się twierdząc, że otrzymała ją od "brytyjskiego dziennikarza w Tajlandii", który miał ją weryfikować i uważał ją za prawdziwą.