Podejrzani próbowali napaść na miejscowy kantor, ale udaremniła im to policja.

Informacje o planach szajki uzyskali funkcjonariusze z bydgoskiego Centralnego Biura Śledczego Policji. Mundurowi ustalili tożsamość sprawców, datę i miejsce planowanego przestępstwa i urządzili zasadzkę.

Kiedy przestępcy zmierzali w kierunku kantoru, zaskoczył ich pododdział antyterrorystyczny z komendy z Bydgoszczy.

- W chwili zatrzymania mężczyźni w wieku od 40 do 45 lat mieli przy sobie ręczne miotacze gazu, pałkę teleskopową, kajdanki i krótkofalówki, które miały służyć do napadu – informuje CBŚP. W pobliżu policjanci znaleźli samochód, którym szajka planowała uciec po napadzie.

Zatrzymanych przewieziono do komendy policji w Szamotułach. Tam przyznali się do usiłowania napadu na kantor. Złożyli obszerne wyjaśnienia na ten temat.

W prokuraturze w Szamotułach zatrzymani usłyszeli zarzuty usiłowania dokonania napadu z użyciem niebezpiecznych narzędzi za co grozi do 12 lat więzienia.

Jak się okazało, wcześniej mężczyźni byli już karani za inne ciężkie przestępstwa kryminalne, w tym gwałt ze szczególnym okrucieństwem, rozboje i pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

- Udaremnienie napadu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji zapobiegło narażeniu życia i zdrowia pracowników punktu wymiany walut i utraty znacznej kwoty pieniędzy – podkreśla policja.