15 lipca wystrzelenie rakiety odwołano na 56 minut przed jej startem. Tydzień później, o 14:43 czasu lokalnego start rakiety z Centrum Kosmicznego na wyspie Sriharikota zakończył się już powodzeniem.
Wystrzelenie rakiety było transmitowane na żywo przez indyjską telewizję, a także indyjską agencję kosmiczną na jej kanałach w mediach społecznościowych.
Indie liczą, że łazik wchodzący w skład Chandrayaan-2 zdoła wylądować na powierzchni Księżyca ok. 6-7 września.
Koszt misji to ok. 150 milionów dolarów.
Pierwsza misja kosmiczna Indii - Chandrayaan-1 - w 2008 roku nie zakończyła się pełnym powodzeniem, ponieważ łazik nie zdołał wylądować na powierzchni Księżyca. Statek Chandrayaan-1 zdołał jednak przeprowadzić pierwsze szczegółowe poszukiwania wody na Księżycu za pomocą swoich radarów.
Chandrayaan-2 waży ok. 2379 kg i składa się z trzech komponentów: orbitera, lądownika i łazika.
Orbiter ma wykonać zdjęcia powierzchni Księżyca. Lądownik - nazwany Vikram - ma przetransportować na powierzchnię Księżyca 27-kilogramowy łazi, który przez 14 dni będzie badał powierzchnię Księżyca. Łazik ma pokonać na Księżycu łącznie ok. pół kilometra. Pojazd będzie wysyłał na Ziemię m.in. zdjęcia z Księżyca, a także przekazywał zebrane dane do dalszych analiz.
Chandrayaan-2 ma dotrzeć na orbitę Księżyca w ciągu sześciu tygodni.
Indie mają szansę stać się czwartym krajem na świecie (po USA, ZSRR i Chinach), który przeprowadzi udane lądowanie pojazdu na powierzchni naturalnego satelity Ziemi.