Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 403

Władze w Kijowie rozprawiają się z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym (UOC), twierdząc, że jest on prorosyjski i współpracuje z Moskwą, czemu Kościół zaprzecza.

Ukraiński Kościół Prawosławny poinformował, że sąd w Kijowie nakazał również metropolicie nosić elektroniczną bransoletkę. Agencje Interfax Ukraina i Ukrinform podały, że Paweł otrzymał 60 dni aresztu domowego.

- Nic nie zrobiłem. Uważam, że jest to zamówienie polityczne - powiedział dziennikarzom po decyzji sądu.

Czytaj więcej

Ławra Peczerska. Walka o duchowe centrum Ukrainy

Prokuratorzy powiedzieli, że areszt domowy i elektroniczna bransoleta to środki zapobiegawcze, a prokurator Jewhen Zawistowski powiedział, że sprawa przeciwko duchownemu będzie kontynuowana.

Rosyjska agencja informacyjna TASS podała, że sąd nakazał duchownemu zamieszkać we wsi położonej około 40 km na południowy wschód od Kijowa. Paweł powiedział, że dom nie nadaje się do zamieszkania.

- Nie ma na czym spać, nie ma ciepła i światła. Nie ma kuchni, nie ma łyżki. Ale jest dobrze, wytrzymam to wszystko - powiedział. Paweł mieszkał w kwaterze w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, 980-letnim kompleksie klasztornym, który według rządu Kościół musi opuścić.

TASS podał również, że sąd odmówił Pawłowi zgody na uczestniczenie w nabożeństwach.