Watykan podkreśla, że testy, które przeszedł papież wskazują, iż nie cierpi on na COVID-19.

Jak zauważa Reuters papież jest podatny na choroby układu oddechowego, m.in. w związku z usunięciem mu części płuca 60 lat temu. 

Nie jest jasne czy papież będzie mógł celebrować mszę w Watykanie w niedzielę palmową.

Papież ma być "wzruszony wieloma otrzymanymi wyrazami wsparcia" i "wyraża wdzięczność za modlitwę" za niego.

Papież  zaczął odczuwać ból w klatce piersiowej zaraz po audiencji generalnej na Placu św. Piotra, będąc już w swojej rezydencji w Casa Santa Marta.

Jego osobisty pielęgniarz, Massimiliano Strapppetti, poradził, aby udał się na oddział kardiologii na badania kontrolne.

Dolegliwości papieża zostały uznane za "niebudzące obaw", ​​ale Franciszek  został poddany badaniom, w tym tomografii komputerowej, która nie wykazała niepokojących zmian.

Papież pozostanie kilka dni w szpitalu na obserwacji. Będzie mu towarzyszył personel i ochrona, którzy już zostali poinformowani o konieczności spędzenia nocy w klinice.

Audiencje zaplanowane na czwartek i piątek zostały odwołane, papież przed wyjazdem do kliniki odwołał nagranie wywiadu telewizyjnego.

Pierwszy komunikat prasowy Stolicy Apostolskiej, wydany dzisiejszego popołudnia, mówił o „wcześniej zaplanowanych badaniach kontrolnych”.